O co zapyta doradca podczas pierwszej wizyty bezrobotnego w urzędzie pracy?

Imię, nazwisko, wiek, wykształcenie to informacje podstawowe. Im więcej jednak pytań, tym bywają bardziej skomplikowane. Wiemy, jakich pytań mogą spodziewać się bezrobotni, którzy chcą zarejestrować się w pośredniaku.
O co zapyta doradca podczas pierwszej wizyty bezrobotnego w urzędzie pracy?
Pierwsza wizyta bezrobotnego w PUP trwa dłużej niż następne. Trzeba dopełnić wszystkich formalności.

fot. Piotr Idem

Nie trzeba być zarejestrowanym w powiatowym urzędzie pracy, żeby móc przeglądać oferty wakatów. Te są ogólnie dostępne, bo przecież wywieszone w gablotach na korytarzach PUP. Kto jednak stracił zatrudnienie, powinien wstąpić oficjalnie w szeregi osób bezrobotnych i pofatygować się do rejestracji. Choćby dlatego, żeby zyskać ubezpieczenie zdrowotne. No i żeby otrzymać konkretną pomoc: oferty zatrudnienia, szkolenia, stażu, doskonalenia zawodowego czy innych form aktywizacji.

Wypełnienie formularza to dopiero początek

Samo wypełnienie formularza rejestracyjnego to natomiast za mało. Od razu po zarejestrowaniu się zainteresowany zyskuje status bezrobotnego, a więc automatycznie m.in. wspomniane ubezpieczenie. Tym samym bezrobotny będzie mógł bez przeszkód iść do przychodni czy szpitala. Jednocześnie już przy pierwszej wizycie w urzędzie pracy, tuż po rejestracji, bezrobotny stanie w ogniu pytań. Lepsze poznanie bezrobotnego pozwoli na określenie potrzebnej mu i preferowanej pomocy.

A gdy już firma zaprosi kandydata: Rozmowa kwalifikacyjna może być pełna pułapek 

Badaniem zajmie się urzędnik, który zajmuje stanowisko doradcy klienta (nie mylić z doradcą klienta kojarzonym z przedstawicielem handlowym lub domokrążcą). Dzięki odpowiedziom na poszczególne kwestie, doradca będzie w stanie określić, czy bezrobotnemu wystarczy samo zaproponowanie ofert, potrzebne będą szkolenia, staż czy inne działania, a może bezrobotny będzie musiał przystąpić do specjalnego programu dla osób znajdujących się w wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej i materialnej.
Profilowanie pomocy dla osoby bezrobotnej to kwestionariusz standardowo składający się z 24 pytań. Urzędnik zadaje je zainteresowanemu i wpisuje jego odpowiedzi. Formularz jest 2-częściowy.

Pytania ogólne

W pierwszej części są pytania ogólne. Urzędnik zapyta zarejestrowanego o wiek, zaznaczy płeć, wpisze wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe nabyte w ciągu 5 ostatnich lat. Następne pytania dotyczą znajomości języków obcych, stopnia niepełnosprawności oraz tego, od jak dawna bezrobotny nie ma pracy. Ile razy w ciągu 5 ostatnich lat bezrobotny odmówił oferowanej przez urząd pracy propozycji pomocy, przerwał inną formę pomocy lub nie stawił się – to pytanie, zamykające pierwszą część formularza. Z polskiego na nasze: doradca klienta dowiaduje się, czy bezrobotny dostał już wcześniej (np. gdy był kilka lat temu zarejestrowany w PUP) oferty i czy z nich skorzystał, czy np. poszedł na staż, ale go przerwał z prywatnych powodów albo został skierowany na szkolenie, którego także nie ukończył lub nie stawił się w urzędzie w wyznaczonym terminie na tzw. potwierdzenie gotowości do podjęcia pracy.

Pytania szczegółowe

Druga część pytań odnosi się już bezpośrednio do sytuacji zawodowej bezrobotnego. Urzędnik zapyta więc o świadectwa ukończenia szkół, świadectwa kwalifikacji, uprawnienia zawodowe, potwierdzone dokumentami. Bezrobotny będzie musiał sam ocenić swoje umiejętności zawodowe, te praktyczne. Doradca zechce wiedzieć, czy bezrobotny będzie skłonny podjąć zatrudnienie tylko w miejscowości, w jakiej mieszka, czy zgodzi się np. na dłuższe dojazdy albo nawet przeprowadzkę, aby w zupełnie nowym miejscu rozpocząć nową pracę. Osoba z PUP zapyta także, czy bezrobotny zgodziłby się pracować w niedziele i święta oraz czy miałby możliwość dojazdu do pracy, gdyby ta była zmianowa lub w dni wolne.

Zarejestrowany będzie musiał również wyjaśnić, jakie są przyczyny utrudniające mu podjęcie danej pracy (np. musi opiekować się małym dzieckiem albo niepełnosprawnym członkiem rodziny, ponieważ nie ma nikogo innego bliskiego, kto mógłby go w tej opiece wyręczyć). Kwestie dotyczące samooceny i wiary we własne możliwości też się tutaj znajdują. Bezrobotny musi więc określić, czy sądzi, że w najbliższym czasie sam poszuka sobie pracy, czy poszukuje zatrudnienia we własnym zakresie i dlaczego zarejestrował się w urzędzie. O tym, jak często albo nawet ile konkretnie wysłał aplikacji zgłoszeniowych do firm, też powinien powiedzieć. Tak samo, jak o tym, co jest w stanie zrobić, żeby zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy.

Warto wiedzieć: Rejestracja w urzędzie, zasiłek dla bezrobotnych 

Pytania podchwytliwe też się pojawiają. Choćby to: czy jeśli bezrobotny miałby do wyboru podjęcie pracy za minimalne wynagrodzenie lub bezrobocie, to co by wybrał. Albo: czy gdyby jako bezrobotny miał ubezpieczenie zdrowotne, to i tak by się zarejestrował w PUP. Częstotliwość kontaktu z urzędem pracy i forma tego kontaktu (osobiście, przez telefon, przez e-maila) to kolejne pytanie. Następne dotyczy podejścia bezrobotnego do zatrudnienia: szuka pracy tylko dla zarobku, czy dla czegoś więcej. Urzędnik zapyta również, od kiedy zainteresowany mógłby zacząć pracę.

System przydziela profil

Rozmowa trwa około 20-30 minut. Odpowiedzi są wprowadzane przez doradcę klienta w system. To komputer analizuje dane i przydziela bezrobotnego do konkretnego profilu. Do wyboru są trzy profile bezrobotnego. Każdy bezrobotny ma też układany indywidualny plan działania, czyli wybór form aktywizacji i innych metod pomocy, mających na celu jak najszybsze znalezienie pracy dla zainteresowanego. 

Autor: Katarzyna Piojda
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

Po huj ci to?!, 27.06.2016, 12:48
jest to urząd nierobów, inkubator urzędasów, pokotków
Kubuś, 27.06.2016, 15:56
Urzad Pracy to nic innego jak siedlisko wszelkiej masci pociotkow.Skierowali na kurs sztaplarek i nie moga znalezc pracodawcy co by zatrudnil nowicjusza.Wszedzie doswiadczenie 1-2 lata.A jakby ta kase z kursu przekazali np.na nauke jezyka to z praca by bylo o wiele latwiej,a tak to produkcja odchodzi w dalszym ciagu na bezrobotnych co sie do niczego nie nadaja.Lipa totalna.
Leon zabijaka, 27.06.2016, 16:15

Polecamy