O czym pamiętać, szykując się do pracy sezonowej za granicą

Zanim podpiszesz umowę z pośrednikiem, sprawdź go 2 razy. Umowę też sprawdź. Lepiej dmuchać na zimne niż potem, już za granicą, rozczarować się i jeszcze stracić wszystkie oszczędności zainwestowane w wyjazd.
Praca wakacyjna
Ofert w rolnictwie nie brakuje. Za granicą u rolnika można teraz zarobić nawet ponad 200 złotych dziennie. Trzeba jednak uważać, czy oferta jest legalna i nie ma ukrytych kruczków.

fot. Pixabay.com (Ionflox)

„Przestrzegam przed firmą X, załatwiającą pracę przy zbiorze owoców w Hiszpanii. Dałem szefowi-pośrednikowi 300 złotych zaliczki. Obiecał, że nazajutrz się odezwie z konkretną propozycją. Minął miesiąc, a pośrednik zniknął".

„Na winobraniu w ciągu miesiąca miałam zarobić, w przeliczeniu na złotówki, 8 tysięcy. Dla mnie sporo, bo jako ekspedientka dostaję u nas 1700 złotych. We Francji okazało się, że faktycznie, zarobimy tyle, ale za same noclegi trzeba najpierw zapłacić pracodawcy, który wynajmował kwatery, aż 2 tysiące złotych. Pośrednik niby był tym zaskoczony, twierdził, że miały być za darmo".

Ostrożności nigdy za wiele

Podobne przypadki można mnożyć. Nie brakuje ludzi naiwnych, którzy wierzą, że szybko wyjadą i równie szybko zarobią fortunę. Kto ma jakieś doświadczenie w pracy za granicą, może zorganizować wyjazd na własną rękę. W tym wypadku działa jednak na własną odpowiedzialność. Może też skorzystać z pomocy agencji pracy. Tak robi większość osób. Tyle że wśród tych dużych, znanych, uczciwych agencji, próbują lewy interes zrobić także szemrani pośrednicy. I nabijają ludzi w butelkę.

Więcej: Jak szukać bezpiecznej pracy sezonowej 

600 tysięcy Polaków wyjeżdża latem

 Praca sezonowa budzi rynek w całej Europie i jest cały czas popularna – podkreśla Agnieszka Sowa, dyrektor zarządzający w firmie Polski HR – ITC Grupa. – Zatrudnienie w tym okresie może znaleźć nawet 600 tysięcy Polaków. Często ta forma zatrudnienia staje się szansą na zdobycie pierwszego doświadczenia zawodowego, w szczególności dla młodych ludzi, dopiero wchodzących na rynek pracy.

Umowa i ubezpieczenie to podstawa

Dla oszustów nadszedł czas żniw. Pracodawcy rzadko kiedy gwarantują bezpłatne zakwaterowanie. Należy więc doliczyć koszty mieszkania i wyżywienia. – Aby uniknąć nieporozumień i mieć pewność uczciwego zatrudnienia, należy uważnie dobierać oferty pracy – dodaje Karolina Serwańska, dyrektor zarządzający w Polski HR International. – Jadąc do pracy za granicą, należy pamiętać, jak ważne jest ubezpieczenie zdrowotne. W internecie mnożą się niesprawdzone oferty pracy, obiecujące złote góry. Jeżeli skorzystamy z takiej opcji zatrudnienia, może spotkać nas wiele problemów, szczególnie bez znajomości języka i tamtejszego prawa. Najprawdopodobniej tuż po wyjeździe zaczną pojawiać się dodatkowe opłaty, np. za znalezienie zleceń, za przejazd z jednego miejsca pracy w inne.

Siedziba obowiązkowa

Czerwona lampka powinna zapalić się już w głowie zainteresowanego wyjazdem, gdy pośrednik nie ma siedziby, a kontaktuje się wyłącznie przez internet lub telefonicznie. Bywa, że na portalach darmowych ogłoszeń ukazują się anonse dotyczące pośrednictwa pracy tymczasowej za granicą. Ogłoszenia są nawet opatrzone logo znanych, ogólnopolskich agencji pracy. Okazuje się, że oszuści podszywają się pod renomowanych pośredników.

Pośrednik znika z zaliczką

Niektórzy pośrednicy najpierw biorą zaliczki (zwykle 200-300 złotych od osoby), a potem się ulatniają. Inni proponują, żeby w umowie wpisać zaniżoną stawkę wynagrodzenia. Tłumaczą, że dzięki temu wpadnie więcej do kieszeni pracownika sezonowego, bo tylko część pensji będzie opodatkowana, a druga część zostanie wypłacona na czarno. Gdy kandydat się zgodzi na takie rozwiązanie, na miejscu może dowiedzieć się, że zarobi właśnie tyle, ile wynosi kwota podana w umowie. Bywa, że to przecież połowa obiecanej wcześniej sumy. Czasem pośrednik próbuje potrącić dla siebie część pieniędzy należnych pracownikowi.

Za co można pobierać opłaty, a za co nie

- Legalna agencja nigdy nie pobiera pieniędzy za pośrednictwo w znalezieniu pracy – informują w Adecco Poland. - Nie ściąga ich także z wynagrodzenia i nie wysyła pracownika bez przedstawienia umowy o kierowanie do pracy za granicą, w której potwierdzone są warunki zatrudnienia.

Zgodnie z przepisami, „dozwolone jest pobieranie opłat z tytułu faktycznie poniesionych kosztów związanych ze skierowaniem do pracy za granicą, tj. kosztów poniesionych na: dojazd i powrót osoby skierowanej, wydawanie wizy, badania lekarskie i tłumaczenie dokumentów - pod warunkiem wyspecyfikowania tych opłat w umowie zawartej z osoba kierowaną do pracy za granicą".

Warto wiedzieć: Nie daj się oszukać przy pracy za granicą 

Z zakwaterowaniem też pojawiają się kłopoty. Zdarza się, że do wyjazdu dochodzi, ale na miejscu wychodzi na jaw, że domki letniskowe, w których mieli mieszkać pracownicy, to baraki niczym obory dla zwierząt. Innym razem kwater w ogóle nie ma. Jest szczere pole. Następna sytuacja: pod wskazanym adresem mieszka rodzina, która nie ma pojęcia, żeby miała komuś zapewnić zakwaterowanie.

Sprawdź agenta

To dlatego trzeba sprawdzić agencję pracy, zanim nawiąże się z nią współpracę. Warto zacząć od ogólnopolskiego rejestru agencji zatrudnienia. Darmowa wyszukiwarka jest dostępna pod adresem www.kraz.praca.gov.pl. Obecnie na liście znajduje się prawie 6900 podmiotów. Spis obejmuje agencje posiadające certyfikat, a ten jest wymagany przy prowadzeniu tego rodzaju działalności. Kto ma wątpliwości, może także zweryfikować informacje na temat danego pośrednika w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, na terenie którego pośrednik działa. Warto też zadzwonić na Zieloną Linię, czyli Centrum Informacyjne Służb Zatrudnienia, nr tel. 19524 (koszt połączenia zgodnie z taryfą operatora). 

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy

Polecamy