Kiedy inspektor pracy może przesłuchać pracowników

Do firmy wkracza inspekcja pracy. Wertują wszystkie dokumenty finansowe. Sprawdzają umowy pracownicze. Przepytują szefa i księgową. Pracowników też pytają. Tłumaczymy, w jakich okolicznościach mogą to zrobić.
Kiedy inspektor pracy może przesłuchać pracowników
W przypadku przesłuchiwania świadka, inspektor pracy poucza go o odpowiedzialności karnej.

fot. 123RF

Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy oraz same przygotowania do przyjęcia inspektora PIP w przedsiębiorstwie są obwarowane procedurami. Zgodnie ze schematem odbywa się również odpytywanie kadry.

Musisz podać informacje

- Odbywa się ono na podstawie Ustawy z 2007 roku o Państwowej Inspekcji Pracy - mówi Michalina Burker, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy. - W toku postępowania kontrolnego inspektor może żądać informacji od szefostwa oraz od wszystkich pracowników lub osób, które są lub były zatrudnione w danej firmie, albo które wykonują lub wykonywały pracę na jego rzecz na innej podstawie niż stosunek pracy. Ma prawo też żądać podania informacji od osób wykonujących na własny rachunek działalność gospodarczą, a także osób korzystających z usług agencji zatrudnienia. Prawo żądania dotyczy pisemnych i ustnych informacji w sprawach objętych kontrolą oraz wzywania i przesłuchiwania tych osób w związku z przeprowadzaną kontrolą.

Pracownik pokazuje dowód osobisty

Postawienie pracowników w ogniu pytań inspektora to niejedyna rzecz, która może spotkać kadrę przedsiębiorstwa. Podczas kontroli inspektor pracy może sprawdzić tożsamość osób wykonujących pracę lub przebywających na terenie firmy. Może także sprawdzić tożsamość osób korzystających z usług agencji zatrudnienia, przesłuchać je i zażądać oświadczeń w sprawie legalności zatrudnienia albo prowadzenia innej działalności zarobkowej.

Poczytaj też: Jak wygląda praca w Inspekcji Pracy 

Pracownik nie może być pokrzywdzony

Gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że pracownik, który przekaże informacje podczas kontroli, mógłby narazić się na jakiekolwiek nieprzyjemności (np. ze strony szefa), wtedy inspektor pracy może wydać postanowienie o zachowaniu w tajemnicy. Ta tajemnica dotyczy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości tego pracownika lub osoby, w tym danych osobowych.

- W razie wydania takiego postanowienia, informacje uzyskane w trakcie przesłuchania, które umożliwiłyby identyfikację osoby przesłuchiwanej, pozostają wyłącznie do wiadomości inspektora pracy - kontynuuje Michalina Burker. - Protokół przesłuchania pracownika wolno udostępniać pracodawcy tylko w sposób uniemożliwiający ujawnienie danych osobowych. Na postanowienie w sprawie zachowania w tajemnicy danych osobowych, pracodawcy przysługuje zażalenie w terminie 3 dni od dnia doręczenia postanowienia. Zażalenie to rozpoznaje okręgowy inspektor pracy. Postępowanie dotyczące zażalenia toczy się bez udziału pracodawcy i z wyłączeniem jawności. Gdy zażalenie pracodawcy zostanie uwzględnione, protokół przesłuchania pracownika zostanie zniszczony, a fakt ten odnotowuje się w protokole pokontrolnym.

Pod groźbą kary

W przypadku przesłuchiwania świadka, inspektor pracy poucza go o odpowiedzialności karnej. Tak stanowią przepisy Kodeksu karnego odnośnie złożenia fałszywego zeznania lub zatajenie prawdy oraz Kodeksu postępowania administracyjnego. - Świadek potwierdza swoim podpisem, że uprzedzono
go o tej odpowiedzialności i pouczono o sytuacjach, w których może odmówić składania zeznań lub odpowiedzi na zadane pytania - dodaje rzeczniczka.

Warto też zobaczyć: Wiemy, gdzie zawitają inspektorzy pracy 

To jeszcze nie wszystko: - Świadek zostaje pouczony także o prawie złożenia wniosku o wydanie postanowienia o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości danego świadka ze względu na ewentualne narażenia świadka na uszczerbek lub zarzut z powodu złożonych zeznań - informuje Michalina Burker.

Autor: Katarzyna Piojda
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Kontrole w przestrzeganiu prawa pracy powinny odbywać się w każdym zakładzie pracy a szczególnie w firmach ochroniarskich.Ludzie pracują tam w/g kodeksu pracy czyli powinni być zatrudnieni na umowach o pracę.Pracuję w/g grafików są kontrolowani i wykonują polecenia wydawane w czasie tej pracy /zlecenia/.
Więc przestańcie pisać dyrdymały skoro w świetle prawa jest to prawo omijane!
Krzysiek, 05.02.2016, 14:43
W takich firmach ochroniarskich to kto pracuje oprócz ludzi co mają licencje .Emeryci i to w większości byli tzw resortowcy .Wszyscy o tym wiemy.Przykładowo jestem inwalidą drugiej grupy 0-5 R i 03-L i aby mieć pracę w normalnym zakładzie pracy idę na dania do medycyny pracy.Wcześniej biorę garść tabletek przeciw bólowych i idę.Z takimi schorzeniami nie ma mocnych że przejdę badania.Oko przykrywają lekarze bo nie są w stanie to zbadać. Jestem w stanie to udowodnić że tak jest na moim przykładzie.W Białymstoku do każdej medycyny pójdę zrobię takie wstępne badania.Kiedy tabletki przestaną działać zaczynają się tzw schody ze zdrowiem moim. Kłopot może być dla pracodawcy który jest nie winny niczemu,lekarzowi który podpisał zaczyna palić się wtedy pod nogami. PIP póki to sprawdzi czy takie badania były przeprowadzone prawidłowo czy nie to dużo wody upłynie.Tak samo jest z przyjmowaniem do pracy w zakładzie pracy chronionej w których badaniach ostatnio przechodziłem.Najpierw TV powinna to nagrać wyemitować na antenie a później prokurator powinien zająć się takimi tematami.Można pisać i pisać bez końca.
Andrzej, 06.02.2016, 08:38

Polecamy