Mobbing w pracy. Co to jest i jak się bronić?

Pracodawca lub współpracownik się na Ciebie uwziął? Czujesz się zastraszany i osaczony? Masz wrażenie, że jesteś firmowym kozłem ofiarnym? Prawdopodobnie padłeś ofiarą mobbingu.
mobbing-w-pracy
Dochodząc odszkodowania, pracownik powinien przygotować odpowiednią dokumentację medyczną, która będzie wskazywała rozstrój zdrowia psychicznego lub fizycznego oraz sposób, w jaki był on leczony.

fot. catalin82 scx.hu

Nieprzyjemna atmosfera w pracy, pomówienia, ciągłe nerwy i stałe poczucie zaszczucia to jedne z najczęstszych oznak mobbingu. Zjawisko to, wciąż mało znane w Polsce, może objawiać się na wiele sposobów.

Mobbing – co to jest?

Obowiązujące w Polsce przepisy zapewniają prawną ochronę pracownika w konkretnych przypadkach, które mogą być uznane za mobbing.

Zgodnie z art. 94 § 2 Kodeksu pracy mobbing oznacza wszelkie działania i zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające na systematycznym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu, które wywołują zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, poniżaj lub ośmieszają, izolują lub wykluczają go z zespołu współpracowników.

- „Ważne aby pamiętać, że mobbingu można doznać zarówno ze strony pracodawcy - rozumianego jako osoba fizyczna albo jednostka organizacyjna działająca przez osoby nią zarządzające, jak również ze strony przełożonych lub innych zatrudnionych. Nie można też zapominać, że pracodawca jest prawnie zobligowany do przeciwdziałania mobbingowi" – mówi Maciej Żyłka, prawnik D.A.S.

Przepisy bardzo szczegółowo określają przesłanki, które muszą być spełnione, by móc mówić o mobbingu:

  • występowanie działań i zachowań dotyczących pracownika lub skierowanych przeciwko niemu;
  • oddziaływania polegają na nękaniu lub zastraszaniu;
  • działania są systematyczne i długotrwałe;
  • celem oddziaływania jest poniżenie lub ośmieszenie pracownika, odizolowanie go od współpracowników lub wyeliminowanie z zespołu;
  • w efekcie prowadzonych działań u pracownika występuje zaniżona ocena przydatności zawodowej, a także poczucie poniżenia czy ośmieszenia albo odizolowanie lub wyeliminowanie go z zespołu współpracowników.

Wszystkie wymienione wyżej elementy muszą zaistnieć łącznie - brak któregokolwiek z nich powoduje, że pracownik nie może domagać się roszczeń na podstawie przepisów mówiących o mobbingu.

W przepisach nie został określony minimalny okres nękania lub zastraszania pracownika. Także ocena uporczywości i długotrwałości oddziaływania ma charakter zindywidualizowany i jest dokonywana przez sąd pracy na gruncie konkretnego przypadku.

Po czym poznać mobbing?

Mobbing może przybierać różne formy, a cechujące go zachowania są bardzo zróżnicowane.

Zastanawiając się nad tym, czy mamy do czynienia z mobbingiem, należy zwrócić uwagę czy analizowane działania mają negatywny wpływ na:

  • możliwości komunikowania się pracownika (działania takie jak stałe przerywanie wypowiedzi, uporczywe i nieuzasadnione krytykowanie, ustne groźby i pogróżki, poniżające gesty, spojrzenia lub komentarze);
  • stosunki społeczne (w tym unikanie przez przełożonego rozmów, ograniczanie możliwości przedstawienia swojego zdania, ignorowanie);
  • społeczny odbiór nękanej osoby (rozsiewanie plotek, ośmieszanie, sugerowanie choroby psychicznej, zmuszanie do wykonywania prac naruszających godność osobistą);
  • jakość sytuacji życiowej i zawodowej (w tym niedawanie ofierze żadnych zadań do wykonania, odbieranie prac zadanych wcześniej, zlecanie wykonania prac bezsensownych bądź zarzucanie wciąż nowymi pracami, dawanie zadań przerastających możliwości i kompetencje w celu zdyskredytowania pracownika);
  • zdrowie ofiary (np. grożenie przemocą fizyczną, działania o podłożu seksualnym, zmuszanie do wykonywania prac szkodliwych dla zdrowia).

Należy podkreślić, że ocena działań lub zachowań, które mogą być uznane za mobbing, powinna w każdym przypadku być dokonywana w sposób niezależny i racjonalny.

- „Do uznania, że wystąpił mobbing nie wystarczy subiektywne wrażenie pracownika, które nie znajduje potwierdzenia w obiektywnej ocenie sytuacji" – tłumaczy Maciej Żyłka z D.A.S.

Odpowiedzialność pracodawcy wobec ofiary mobbingu

Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawca ponosi odpowiedzialność wobec pracownika, który stał się ofiarą mobbingu, w następujących przypadkach:

  1. wystąpienia u pracownika rozstroju zdrowia;
  2. rozwiązania przez ofiarę stosunku pracy z powodu mobbingu.

Skuteczne dochodzenie roszczeń przez pracownika w obu wymienionych przypadkach możliwe jest praktycznie tylko na drodze sądowej.

Wiążące się z tym formalności i koszty, w tym opłacenie wynagrodzenia prawnika, często powstrzymują poszkodowanych przed założeniem sprawy. To na poszkodowanym ciąży obowiązek dowiedzenia zaistnienia mobbingu, czyli przytoczenia faktów potwierdzających zarzuty.

Odpowiednimi dowodami mogą być:

  1. dokumenty,
  2. korespondencja,
  3. nagrania rozmów,
  4. potwierdzające oskarżenia zeznania świadków.

- „Należy podkreślić, że inni pracownicy tego pracodawcy składający przeciwko niemu zeznania nie mogą być ukarani za poświadczenie prawdy. Dopiero wykazanie przez poszkodowanego okoliczności wskazujących na mobbing powoduje, że to pracodawca ma obowiązek udowodnienia przed sądem bezzasadności stawianych mu zarzutów" wyjaśnia ekspert D.A.S.

Roszczenia pracownika

Pracownik, który doznał rozstroju zdrowia w wyniku mobbingu, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Musi przy tym wykazać nie tylko fakt pogorszenia zdrowia, ale także to, że jest on następstwem zachowań mobbingowych.

Pracownik powinien przygotować odpowiednią dokumentację medyczną, która będzie wskazywała rozstrój zdrowia psychicznego lub fizycznego oraz sposób, w jaki był on leczony. Aby udowodnić wpływ mobbingu na stan zdrowia pomocne będzie przedstawienie i porównanie wyników badań z okresu poprzedzającego bezpośrednio stosowanie mobbingu z wynikami badań już po jego zaistnieniu. Ważnym dowodem mogą być także opinie lekarzy specjalistów, z których pomocy korzystał zastraszany lub nękany pracownik, oraz opinia biegłego sądowego z zakresu medycyny.

Należy podkreślić, że pracodawca nie ponosi odpowiedzialności za szkody majątkowe, które pracownik poniósł wskutek rozstroju zdrowia spowodowanego mobbingiem (w szczególności kosztów leczenia, utraty zdolności do zarobkowania i konieczności ewentualnego przekwalifikowania zawodowego czy zmniejszenia się widoków na przyszłość).

Odszkodowania za te szkody, z wyjątkiem sytuacji rozwiązania stosunku pracy z powodu mobbingu, można dochodzić przed sądem pracy na podstawie przepisów kodeksu cywilnego (art. 444 Kodeksu cywilnego oraz art. 300 Kodeksu pracy).

W przypadku rozwiązania przez pracownika stosunku pracy z powodu mobbingu pokrzywdzony może dochodzić od pracodawcy odszkodowania. Jego wysokość nie może być niższa niż minimalne wynagrodzenie. Górna granica odszkodowania, którego można żądać, nie jest określona i powinna odpowiadać poniesionej szkodzie.

Trzeba pamiętać, że oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy powinno nastąpić w formie pisemnej z podaniem mobbingu jako przyczyny. Bardzo istotne z punktu dochodzenia przyszłych roszczeń jest to, aby w wypowiedzeniu pracownik wskazał, że był poddawany mobbingowi przez konkretne osoby.

Uprawnienie do rozwiązania stosunku pracy z powodu mobbingu ma zastosowanie zarówno do umów zawartych na czas nieokreślony, jak też stosunków terminowych, niezależnie od tego czy dopuszczają to przepisy ogólne. Mobbing uważany jest za jest zdarzenie tak drastyczne, że upoważnia do traktowania konkretnych przepisów Kodeksu pracy (art. 94 § 4) jako stanowiących samodzielną podstawę do rozwiązania stosunku pracy.

Jak zerwać umowę lojalnościową?

Przepisy a rynek

Doświadczenia rynku pracy pokazują, że w przypadku mobbingu to nie zawsze pracownik jest stroną rozwiązującą stosunek pracy.

- „Mechanizm mobbingu sprawia, że kiedy prześladowany pracownik próbuje się bronić (na przykład reagując agresywnie lub nieadekwatnie do sytuacji), to jego reakcje stają się pretekstem do złożenia mu niekorzystnego wypowiedzenia, w tym rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika. W takim przypadku pracownik może nie tylko dochodzić roszczeń związanych z bezprawną zmianą treści umowy albo jej rozwiązaniem, ale również podnieść zarzut, że stał się ofiarą mobbingu. Pozwoli mu to na żądanie uznania bezskuteczności wypowiedzenia i przywrócenia do pracy (oraz wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy), a także dochodzenie rekompensaty poniesionej szkody w formie uzupełniającego odszkodowania na podstawie art. 94 § 4 Kodeksu pracy" – wyjaśnia Maciej Żyłka z działu prawnego D.A.S.

Osoba, która w wyniku mobbingu sama decyduje się na rozwiązanie stosunku pracy, może to uczynić bez wypowiedzenia z powodu dopuszczenia się przez pracodawcę ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika (na podstawie art. 55 § 1 Kodeksu pracy).

W takiej sytuacji pracownikowi przysługuje nie tylko zryczałtowane odszkodowanie z art. 55 § 1 Kodeksu pracy, ale również odszkodowanie uzupełniające (na mocy art. 94 Kodeksu pracy).

Pracownik, który decyduje się na spór z pracodawcą i oskarżenie go o mobbing, musi liczyć sie z koniecznością wystąpienia na drogę prawną. Dochodzenie swoich praw może być długotrwałe i kosztowne.

Autor: Edyta Hanszke
32komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (32)

U nas w firmie taka jedna, która uważała się za najważniejszą, teraz leży w
szpitalu. Przyszła kryska na matyska, przyjdzie i na innych stosujących mobbing.
Eda, 01.10.2012, 14:53
Nowak, 02.02.2013, 09:29
dokładnie ,każdy kij ma dwa końce ..,,WŁADZO,,nie zapominajcie o tym !!
Joanna, 13.10.2013, 20:26
Mój mąż wraz z pozostałymi pracownikami jednego działu w pewnej ogólnopolskiej dobrze funkcjonującej firmie / w jej oddziale w małym mieście/ złożyli do pani dyrektor prośbę o podwyżkę płac , której nie było od dwóch lat oraz o zwiększenie kwoty na posiłki regeneracyjne dotychczas 3 zł/ W prośbie zawarta była informacja o tym, że kopie pisma otrzyma Dyrektor naczelny. Pani dyrektor oddziału ustnie przekazała pracownikom, że nie otrzymają podwyżki bo produkt firmy nie schodzi za dobrze a oni za mało pracują. Sama jednak wraz ze swoją siostrą otrzymują wysokie premie za tą naszą złą pracę. Dwa dni po otrzymaniu pisma mąż dostał wypowiedzenie umowy zawartej na czas określony do lipca 2013r. Mąż był inicjatorem napisania prośby. Wypowiedzenie było zgodne z prawem lecz dla innych pracowników to wyraźny sygnał, że mają być cicho i o nic się nie upominać. W okresie wykonywania pracy maż nie otrzymał kar, nagan czy też upomnień. Czy to nie jest zastraszanie pracowników - mobing?
Moczydłowska Elżbieta, 19.10.2012, 19:28
http://www.facebook.com/bezproblemu.org
Zapraszam do polubienia naszej strony poświęconej walce z nietolerancją oraz dyskryminacją.
Popraw wizerunek swojej firmy oraz razem z nami buduj świat bez uprzedzeń.
Pozdrawiam .
Zespół bezproblemu.org
bezproblemu.org, 27.12.2012, 14:08
moj znajomy jest mobingowany z sieci handlowej gdzie pracuje w rynku przez zastepce kierownika!!!
Kowiecki, 05.01.2013, 19:41
a dlaczego boicie się podać nazwy firmy i wypowiadacie się anonimowo?A INSPEKCJA PRACY? CZYŻBY NIE ZDAŁ EGZAMINU TEN POMYSŁ TO ZLIKWIDOWAĆ NIEROBÓW SIEDZĄ I BIORĄ TYLKO KASE I UDAJĄ ZE PRACUJA A JAK PRZYCHODZĄ DO ZAKŁADÓW PRACY TO PRACOWNIKÓW ZASTRASZONYCH PYTAJĄ CO NIE TAK W FIRMIE JAK NIE MAJĄ SPOSOBÓW TO POZWALNIAĆ INSPEKTORÓW PRZYNAJMNIEJ TROCHE W BUDŻECIE ZOSTANIE
ada, 17.01.2013, 00:50
EKO-OKNA i pan kierownik dejtalerz.w sumie to nie tylko on ale i reszta kierownikow zmianowych.jesli chodzi o mobbing to ich chyba wyszkolono do tego
po roku czasu w tej firmie poszlem na l-4(3-dniowe!)za co dostalem wypowiedzenie bez daty!Przewijka była prosta: pojdziesz jeszcze raz na l-4 wpiszemy date. Nigdy wczesniej nie slyszalem zeby ktos dostal wypowiedzenie bez daty.No i oczywiście NIEobowiazkowe soboty.mowie ze nie przyjde bo nie moge to uslyszalem "jak ci zalezy na robocie to przyjdziesz" no ale oficjalnie sobota nie jest obowiazkowa. a co do tych inspekcji.co to za inspekcja skoro w eko-oknach wiedza kilka dni wczesniej ze bd kontrola. W naszym kraju pracodawca moze wszystko a pracownik to zwykly chinski murzyn.
nip, 14.03.2013, 15:36
Czy celowe montowanie kamery w pomieszczeniu pracownika dla sprawdzania wykonywania przez niego pracy jest mobbingiem i w pewnym rodzaju zastraszeniem ?
RICCO, 19.01.2013, 17:33
nazywam sie ania, mam 25 lat i od ponad 6l jestem ofiara mobbingu. wlasnie to dzisiaj pojelam. ucieklam z pracy po kolejnej awanturze. chyba czas zaczac nowe zycie. i pokazac kierownikowi srodkowy palec. ba nie tylko... najpierw doniose do szefa. mam takie dowody ze poleci na dolek. suka jedna
ania, 19.01.2013, 20:09
Iza, 29.04.2013, 11:13
Aniu dobrze zrobiłaś kierownicy to tylko podchlebiają się właściciela firm myślą że są bossami,ale zapomnieli że istnieją pewne instytucje z którymi nie wygrają,bo na 100 znajdzie się jeden który udupi go na kilka dziesiąt tysięcy czy to PIP lub ochrona środowiska niech nie licza ż e kopertą wszystko załatwią.Ja ich sprawdzając to jako kontrola to po miesiącu puścił bym ich z tym co mieli by na sobie,nie martw się przyjdzie na nich kolej,a będzie płacz i zgrzytanie zębów,oby nie musieli żebrać na kromke chleba pod kościołem.
taki sam, 19.07.2014, 03:30
Jestem osobą nieśmiałą, wrażliwą, bez umiejętności tzw. przebicia. Może dlatego staję się celem dla bezwzględnych współpracowników. Kierownik ulega ich szkodzącej mi propagandzie i/lub sam pozwala czy zleca poniżające mnie zachowanie innych. Gdy przebywa w pobliżu zwraca się do innych mnie starannie omijając.Przy możliwości dodatkowych płatnych godzin też jestem pomijana.W tej placów2ce pracuję parę lat ale ogólny staż pracy mam 30letni.
Oceniana jestem jako niezbyt dobry pracownik celowo, Młode pracowniczki są faworyzowane pod każdym względem. Wszyscy oprócz paru osób w moim wieku dostają promocyjne traktowanie, gratisy. Polecane jest innym pracownikom jak mają się odnosić wobec pozostałych. Wobec faworyzowanych - grzecznie, uniżenie wręcz - bo oni mają zawsze rację. Gdy ja próbuję zabrać głos jestem zagłuszana, posądzana o złe intencje, Dopisywne są znaczenia, których nie nadaję swoim słowom.Poprzez insynuacje, ośmieszające mnie opinie, przypisywanie mi wrogości, napuszczanie na mnie innych wykreowuje mi się wizerunek złego pracownika, człowieka. Przeżywam to bardzo, płacę za to zdrowiem. Boję się., Mogą tak naprawdę wszystko, za moimi plecami, nie mogę się bronić czy dochodzić swoich praw. Nie mogę t5ak funkcjonować. Nawet moje dzieci cierpią z powodu mojego stresu. Nie wiem co robić. Chcę normalnie żyć i pracować
irenaaaa1, 23.01.2013, 15:45
Mam to samo nie mam już siły mimo że mam 41 lat mam złe mysli ciągłe oddelegowania , nasmiewanie przypisywanie komuś innemu mojej pracy Skąd jesteś ?
Kasia, 04.02.2013, 16:45
Ja mam to samo tylko że z pracy musiało zabrać mnie pogotowie dostałam wysokiego tętna i drgawek . Boje się już tej pracy nie mam pojęcia co robić ? Pozdrawiam
Iza, 29.04.2013, 11:11
ja pracuję w jednostce finansowanej przez marszałka. zaczynam mieć dosyć tej pracy chociaż tylko jestem na zastępstwie. wcześnije w tej firmie pracowałam na stażu i tez miałam jazdy robione przez dyrektora.
pan dyrektor traktuje mnie jak sprzątaczkę choć w podpisywanej umowie nie było mowy o pracy sprzątaczki, ewidentnie wymaga ode mnie abym sprzątała a jak tego nie robię to mam z nim rozmowę na ten temat. nic nie mam do sprzątania ale jeśli podpisałam umowę że jestem na zastępstwie za specjalistę to niech tak będzie i fajnie by było zeby mi za sprzątanie dorzucił 200-300 zł. sprzątam bo co mam zrobić ostatnio śnieg spadł 2 kolegów poszło odśnieżać jeden na quadzie a jeden ze schodów zmiótł to zraz dyrektor wezwał mnie dlaczego im nie pomagam a ja na to ze ja wczoraj odśnieżałam i że wczoraj kolega siedział i nic w tym kierunku nie robił to dyrektor ze ja kolegę mam zostawić w spokoju, a ja na to że jak ja sprzątam kible to nikt mi nie pomaga i dyrektor nikogo nie wzywa zeby mi pomógł. do tego jeszcze pan dyrektor oskarża mnie że sama wzięłam sobie delegację chociaż byłam u niego i mówiłam mu że jej potrzebuję to przekręcił wszystko i zrobił ze mnie głupka że nie rozumiem co do mnie się mówi - gdybym czegoś nie zrozumiała to bym się pytała....
przed tą rozmową miałam wycieczkę ze szkoły dzieciaki oprowadzałam po muzeum, po wycieczce musiałam posprzątać odkurzyć podłogi pomyć potem poszłam odśnieżyć - a dyrektor wmawia mi że ja nic nie robię ze nie widzi mojej pracy.... a kto dba o czystość a kto oprowadza wycieczki i jeżdzi po szkołach i prowadzi lekcje edukacyjne bo przecież jestem specjalistą ds edukacji
kiedyś kiedy odbywałam staż w tej samej firmie ja sprzątałam a kolega dostawałą za to 300 zł to było bardzo krzywdzące.
w ostatniej rozmowie zagroził mi ze mnie zwolni bo przecież on nie widzi ze pracuję ...
rozważam ze sama wcześniej się zwolnię , nie dam mu satysfakcji ale powiem jedno ta praca wykańcza mnie nerwowo.
małami, 27.01.2013, 14:03
w stolarni DRE koło elblaga ludzie zapierd.. jak woly, a wmawia im sie ze malo i zle to wykonuja,straszeni sa zabraniem premi i tak co tydzien na specjalnym zebraniu to slysza,MASAKRA!!!!
pracownik, 14.03.2013, 11:27
niech wezma sie za firme na C.... z ludzikami w niebiesko-zoltych strojach wszystkie organy to zobacza jaka prawda sie kryje za tym szyldem...
hehe, 27.03.2013, 20:01
C...tak w Łodzi 2 chyba zrobiono już porządek. Chyba jest więcej takich szfów w tej sieci.
kuba, 11.04.2013, 10:17
oj tak.. Pan w okularach z trojmiasta, prawdziwy Gebels..;P masakra!
bobo, 09.05.2013, 01:06
tworzyliśmy silny zespół,zgraną ekipę która sobie pomagała.każdy wiedział co ma robić i robił to jak najlepiej potrafi.dodano nam 2 osoby jedna dostosowała się do nas i pracuje się z nią dobrze a druga jest złośliwa ,robiąc coś to tylko minimum tego co do niej należy a czasem to i nawet z tym jest problem, prośby nic nie pomagały,w żaden sposób nie można ją skłonić do robienia tego co do niej należy,a jak coś robi to przeważnie żle a posądza zespół o podkładanie jej złych części,doszło nawet do tego że posądziła nas o mobbing!!!jak mamy się bronić???kobieta chyba nawet nie wie dokładnie co to znaczy!!!!!!!!!!!!
marta firek, 16.05.2013, 10:47
pracuje na budowie i jestem mobingowany przez polkierownika wiazka granatow oderwanego od pluga zostal kierownikiem popzez wlarzenie prezesowi do d... mysle ze dam sobie z nim rade . MYKU
MYKU, 02.06.2013, 05:46
Jestem pracownikiem przedszkola odkąd nastała nowa pani dyrektor jestem dyskryminowana,trwa to już dwa lata po większości wykonuje to sam na sam w gabinecie.Doszło do tego że sprawę dałam do komisji etyki,koleżanki zeznały prawdę ale ja natychmiast otrzymałam wypowiedzenie o pracę z takim opisem że aż mało nie dostałam zawału.Złożyłam do sądu pracy o przywrócenie do pracy.
bor 60, 16.06.2013, 16:35
wspolczuje wszystkim osobom "przesladowanym" Wiem cos na ten temat, bo czuje to na wlasnej skorze w ndg jest ktos kto wykancza ludzi
nawet sie nie spodziewacie
przyjdzie czas i na ta osobe
IWAN, 28.09.2013, 22:53
Pracuje od niedawna w pewnej instytucji finansowej, konkretnie w banku. Bardzo się cieszyłam, że znalazłam prace, niestety moja radośc długo nie trwała. Po miesiącu czasu " miła" Pani Dyrektor pokazała na co ją stać. Standardem jest :opierdalanie przy otwartych drzwiach tak aby słyszeli inni pracownicy, non stop teksty, że nie możemy tak siedzieć i nic nie robić! (gdzie poza lataniem z ulotkami po mieście , mamy kilka baz z klientami , które trzeba obdzwaniać, dodatkowo bieżąca obsługa klientów itd..... Pretensje o wszystko, brak szacunku do drugiego człowieka , długoletnia pracownica przyznała mi się, że bierze tabletki uspokajające i gdyby tylko zdarzyłaby sie taka możliwośc to by zmianiła prace. Pomiatanie, ośmieszanie i gnojenie ludzi na okrągło, z krótkimi przebłyskami "lepszego humoru" gdy finalizuje sie jakiś większy kredyt. Zostawanie po godzinach pracy za które pracodawca nie płaci, nawet nie można tych nadgodzin odebrać . PORAZKA. Gdyby nie miała kredytu(hipoteka) , pewnie bym już odeszła z tej pożal sie Boże Instytucji, na razie nie mam wyjścia rozglądam sie za czymś , nawet za pracą fizyczna byle jak najdalej stąd. Jestem załamana, nie wiem co robić.
MOBBING, 12.10.2013, 23:20
Już pierwszego dnia w pracy wyczułam, że jest coś nie tak.... Drugiego miałam przygotowane wypowiedzenie, po namowach męża, który twierdził że wszystko się ułoży nie podałam wypowiedzenia. I tak pracuje już prawie dwa miesiące nic się nie zmieniło i się nie zmieni. Nie moge jeść, spać, wciąż płaczę...w poniedziałek daje wypowiedzenie mam dosyć.....a chciałam tylko pracować....
Ania, 25.10.2013, 12:01
Hej doskonale wiem co czujesz. Tez jestem pracownikiem Banku.Mam bardzo dobre wyniki ale mimo to jestem szykanowana i poniżana przez menagera. Masakra ona nastawia wszystkich przeciwko mojej osobie ,ale ja postanowiłam walczyć.
okanik, 23.02.2014, 21:04
Tak padłam ofiarą mobbingu. W tej chwili leczę się psychiatrycznie i niestety nie mam dowodów i wystarczających funduszy, aby wytoczyć proces moim współpracownikom i dyrektorowi. Pracuję w Archiwum Państwowym w Zielonej Górze. Jestem młodą, ambitną i kreatywną osobą po elitarnych studiach, które ukończyłam z wyróżnieniem. Mam wysokie kwalifikacje. Już w pierwszych tygodniach po moim zatrudnieniu zaczęto mi podcinać skrzydła, obrażać, dawać do zrozumienia, że jestem na przegranej pozycji. Mimo to nie poddawałam się. Żałuję czasu, mojego życia, wartości i godności. Jestem osobą młodą i z natury życzliwą, otwarta, ufną i szczerą, lubiącą ludzi. Gasłam z dnia na dzień.Po moich bardzo przykrych doświadczeniach i totalnym rozsypaniu się psychicznym zastanawiam się czy wyjechać z Polski. To nie jest kraj dla młodych i zdolnych ludzi. W mojej pracy takich trzeba gnoić i niszczyć.
Gość, 11.11.2013, 23:11
witam moj pracodawca wyrzwa sie na mnie za swoje złe samopoczucie i porazki zyciowe dotego obgaduje do klientow ze sklepu ktorzy przychodza i mi mowia na dodatek wyzywa od brudasow zlodziej i niudacznikow
to jest mobing? jak chce rzucic prace to mnie szantażuje niewiem jak mam sie wydostac z tej firmy bo niema ochoty byc tam ani minuty dluzej
szulc, 08.03.2014, 15:40
chce pracować i to broni przed nieprawidłowości. Jest wiele sposób o mobbing i to rób zbieraj jeśli pracodawca wie albo złapać to nie ma prawo zabrać ani zwolnić z pracy! I spokojny i czysty sumienny, i dalej pracować NAPRZÓD!
andryk, 09.04.2014, 05:13
Komentarz został usunięty.
pracowałam na różnych umowach, ale nigdy na umowie o prace, póki byłam w jednym z wydziałów było super, Ludzie, praca, szefowa itd itd. Po roku przenieśli mnie do innego i tam się zaczęło. Kobieta z którą siedziałam w pokoju od samego początku zaczęła mnie zaszczuwać, obrażała mnie, moich rodziców do mnie, wiecznie było źle, pracowałam źle, nie pracowałam tez było źle kazała mi tylko robić to co należało do obowiązków w tymże pokoju, ale ze względu na moje umowy szefowa zlecała mi też inne prace. To że się zgadzałam też się zemściło na mnie. Wieczne upokorzenia, wyzywanie przy petentach. Wytrzymywałam to wszystko tylko dlatego że miałam perspektywę normalnej umowy. W tym tyg wybuchła afera, w przypływie niekontrolowanej złości poszłam na skargę do szefa z płaczem w środku dnia przy ludziach, cała firma się trzęsła. Przeniósł mnie w inne miejsce na drugim końcu miasta, ale dzisiaj sądzę że jestem skończona w mojej miejscowości. Kwestia czasu a zostanę bez jakiejkolwiek pracy. Jej nie zwolnią, kobieta jest tego typu ze poszłaby do TV, radia robiła wszędzie aferę, poprostu muszą ją tolerować. Czy żałuję?. Tego że odeszłam NIE, czuję wstręt do tego miejsca, wszystko ze mnie puściło. Chciałabym tylko pracować nawet tam gdzie jestem teraz.
Anna, 17.05.2014, 15:09
Nie ma żadnej obrony przed mobbinegiem w pracy. Najczęściej mobbing stosują osoby, które mają świetne relacje z przełożonym, potrafią być bardzo przebiegłe, i sam przełożony nie byłby w stanie uwierzyć , że ta osoba tak postępuje, bo przecież świetny pracownik, wręcz wzorowy, świetny specjalista, etc. a właśnie ci ludzie to najlepiej wykorzystują. Poza tym NIKT z kolegów czy koleżanek nie będzie po stronie mobbingowanego , ponieważ nikt się sam nie będzie narażał, ani na kłopoty w pracy ani na utratę dzisiaj, pracy
Ludwisiak, 27.08.2014, 12:54