Wódka pod biurkiem. Co grozi za picie w pracy?

Mimo, że w ofertach zatrudnienia się nie przelewa, to i tak znajdzie się paru skłonnych do w przechylenia kieliszka w godzinach pracy. Co na to przepisy? Jak na to reagują pracodawcy i współpracownicy?
Pijanego pracownika można ukarać na wiele sposobów.
Pijanego pracownika szef może ukarać naganą albo dyscyplinarnie zwolnić z pracy.

fot. sxc.hu

Przyjście trzeźwym i zachowanie trzeźwości w pracy to podstawowy obowiązek każdego pracownika. Praca, czy nawet przebywanie w miejscu pracy po alkoholu może doprowadzić do stworzenia zagrożenia dla współpracowników i samego nietrzeźwego.

Pracownik jak wielbłąd?

O piciu alkoholu poza godzinami pracy nie ma co wspominać – każdy może jak chce i do woli. Imprezy integracyjne są coraz modniejsze i chętnie wielu pracowników z nich korzysta. Często służą polepszeniu atmosfery w firmie, poprawiają się relacje między pracownikami, a co za tym idzie sama praca jest bardziej efektywna. Jednak warto się zastanowić, gdy ktoś ze współpracowników podnosi z kieliszek mówiąc „człowiek nie wielbłąd, pić musi...". Jeden pijany kolega może nie tylko spowolnić, ale zawalić pracę zespołu. Karę za niewykonanie zadań mogą ponieść wszyscy. Poza tym, czy lubimy wykonywać cudze obowiązki, podczas, ten który jest za nie odpowiedzialny, otwiera kolejny trunek? Picie alkoholu w miejscu pracy, przychodzenie w stanie nietrzeźwości lub na kacu znacznie obniża jakość oraz efektywność wykonywania obowiązków.

Co na to kodeks

Przepisy kodeksu pracy dotyczące spożywania alkoholu przez pracowników podczas wykonywania czynności służbowych są łagodne. A odpowiedzialność za błędy nietrzeźwego pracownika, a także wypadki, jakim ulegnie w pracy, spoczywa na pracodawcy. Szef zgodnie z kodeksem pracy może pijanego upomnieć, ukarać naganą, nałożyć karę pieniężną, a nawet zwolnić dyscyplinarnie.

Okazuje się, że pracownika, który nazbyt często smakuje trunków, można zwolnić nawet w czasie trwania zwolnienia lekarskiego, czyli usprawiedliwionej nieobecności w pracy, kiedy to pracodawca nie ma możliwości wręczenia pracownikowi wypowiedzenia. Może rozwiązać z pracownikiem umowę o pracę bez wypowiedzenia, ale w drodze zwolnienia dyscyplinarnego z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Nie jest łatwo pracodawcy zweryfikować stan nietrzeźwości, ponieważ pracownik nie ma obowiązku poddawania się badaniom stanu trzeźwości. Jednakże pracodawca, może polecić pracownikowi poddanie się badaniu z użyciem alkomatu. Jeśli się nie zastosuje do polecenia może zostać niedopuszczony do wykonywania pracy w danym dniu.

A po pracy?

Picie alkoholu poza godzinami pracy jest w pełni dozwolone, pracodawca nie może nam tego zabronić, jednak wpadka za kierownicą może nieść konsekwencje na polu zatrudnienia. Prowadzenie auta pod wypływem alkoholu jest czynem zabronionym pod groźbą kary i to czynem popełnionym umyślnie. Jeżeli kierowca znajduje się w stanie nietrzeźwości i prowadzi pojazd - popełnia przestępstwo. Po uprawomocnieniu się wyroku sądu, który stwierdza, że pracownik jechał w stanie nietrzeźwym, możliwe jest dyscyplinarne rozwiązanie umowy, ale tylko wtedy, gdy rodzaj przestępstwa ma związek z charakterem zatrudnienia pracownika, na przykład na stanowisku kierowcy.

Jak jest?

W polskich firmach niestety często przymyka się oko na problem nadmiernego picia. Pracodawcy albo przyjmują postawę tolerującą, albo po prostu zwalniają z pracy, nie dając szansy na próbę zmiany zachowania. – My nie mamy żadnych danych na temat spożywania alkoholu w zakładach pracy. Pracodawcy nie zgłaszają do nas takich problemów – powiedziała nam Barbara Kaszycka, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Kielcach.

Pracodawcy czasem zapowiadają, że utrzymywanie się problemu spożywania alkoholu będzie jednoznaczne ze zwolnieniem, jednak nie oferują pomocy. Tymczasem zerwanie z nałogiem często nie jest możliwe bez odpowiedniej terapii oraz wsparcia.

KODEKS PRACY mówi:
ART. 108
§ 1
Za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonego porządku, regulaminu pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy oraz przepisów przeciwpożarowych, pracodawca może stosować:
1) karę upomnienia,
2) karę nagany.

ART. 108
§ 2
Za nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (...), stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy - pracodawca może również stosować karę pieniężną.

ART. 52
§ 1
Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych.

Stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:
1. stężenia we krwi od 0,2–0,5 promila alkoholu.
2. obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.
Stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:
1. stężenia we krwi powyżej 0,5 promila alkoholu.
2. obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3. 

Marzena Ślusarz 

Autor: Elżbieta Święcka
14komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (14)

praca urzędników niektórych bardzo stresuje:)
iłka, 24.10.2012, 16:31
POSLOWIE TEZ CHLAJA W CZASIE OBRAD I KTO IM CO ZROBI?
jurek, 24.10.2012, 17:29
W SEJMIE CHLAJĄ W PRACY.I CO?WSZYSCY NADAL PRACUJĄ.
Andrzej, 24.10.2012, 19:09
Pracodawca gó..o może, a nie ukarać pracownika,czy zleceniobiorcę.W/G obecnego prawa pracy i przepisów BHP ,ochlapus i ćpun możne mieć wszystko gdzieś! Łamać przepisy BHP ile wlezie,spierniczyć się z rusztowania,czy "potknąć się" i nóżkę zwichnąć,bark sobie wytrącić,bo się w drzwi nie zmieścił,kasku nie założyć bo niemodny,rękawic nie założyć bo czucia nie ma i jak w nich otworzyć kolejną puszkę piwa ??? W drodze z pracy czy do pracy potknie się taka szumowina o "nierówny chodniczek" i ju z rehabilitacja,odszkodowanie,L4 180 dni spożytkowane oczywiście na chlanie.Morda przepita,ale on ci powie,gęba nalana,ale on ci powie,że styrał się u ciebie i gówn..o mu zrobisz.! Pracodawca Ma ZA ZADANIE UDOWODNIĆ DOMNIEMANĄ WINĘ !!! Jakby miał jeszcze za mało na głowie! Spróbuj zbadać jełopa alkomatem,to powie,że naruszam jego wolność osobistą (mowa o pracowniku) A zleceniobiorcy w świetle prawa nie można ograniczać w wykonywanych czynnościach a pilnować trzeba krnąbrnego bynajmniej jak przedszkolaka aby założył odzież roboczą z osprzętem !!! Jak przypilnujesz to powie,że umowa zlecenie miała znamiona umowy o pracę! Błędne koło i chore przepisy naszego kochanego państwa,które w świetle prawa zrzuca całkowitą odpowiedzialność za dorosłych ludzi , na pracodawców i zleceniodawców.
T,Mazur, 25.10.2012, 10:57
ja rozumiem, że możesz być kiepskim pracodawcą, któremu nie dość ze interesy nie idą to i z ludźmi nie dajesz rady ale na litość zakończ działność bądż ją zawieś bo szkodzisz sobie, czytającym i ewentualnie popijającym u ciebie. Twój wpis karze mi myśleć, że jesteś chorym zawistnym mydłkiem ze złociszami zamiast kaprawych oczu ;) mylę się ?:)
bydgoski, 27.10.2012, 15:38
Tak panie Mazur :) to co dzieje się w różnego rodzaju firmach jeśli chodzi o alkohol, to jest zgroza! Jestem zwolennikiem zaostrzania kursu i bezwzględnego zwalniania z pracy osób spożywających w pracy alkohol. To jednostki wysoce zdemoralizowane i bezwartościowe, dodatkowo stwarzające zagrożenie dla samych siebie oraz innych pracowników. Ale jak zrozumiałem przy okazji innej naszej rozmówki, pan zdajesz się być twardzielem, który doskonale sobie z tym problemem radzi... :) Powodzenia zatem.
Nyski, 26.11.2012, 20:30
Ja prcuje w drogowcu pod kielcami.To co sie tu dzieje przekracza wszystkie normy.Wszystko napierd....chlanie chlanie i jeszcze raz chlanie, i kazdemu z biura to zwisa i powiewa
Operator maszyn, 25.10.2012, 11:55
Jesli wodka w pracy szkodzi,
porzuc prace ! o co chodzi ?
smakosz, 26.10.2012, 04:45
Uważam, że palący papierosy powinni podchodzić pod ten sam paragraf.
Nałóg to nałóg a w przepisach mowa o alkoholu, dlaczego?
Nie palę ale chcę na biurku mieć przed sobą 0,05ml koniaku,,,po takiej ilosci pitej przez cały dzień nawet śladowej ilości we krwi nie będzie.
greg, 26.10.2012, 07:12
Uważam, że palący papierosy powinni podchodzić pod ten sam paragraf.
Nałóg to nałóg a w przepisach mowa o alkoholu, dlaczego?
Nie palę ale chcę na biurku mieć przed sobą 0,05ml koniaku,,,po takiej ilosci pitej przez cały dzień nawet śladowej ilości we krwi nie będzie.
greg, 26.10.2012, 07:13
Upomnienie od przełożonego, że piliśmy bez niego
Pracownik, 26.10.2012, 09:17
My trzymamy w segragatorze a nie pod biurkiem.
referendarz, 27.10.2012, 05:43
Pomorze- zakład produkcji spożywczej - Haccp, Iso jest nawet a chlanie jak było tak jest dalej. Mieli zwalniać za picie w pracy i nic ! Kogo znajdą za te grosze ?
Alkoholików z 2 grupą :D
meloman, 28.10.2012, 17:49
Co grozi za picie alkoholu w pracy? Nic specjalnego. W skrajnych przypadkach zwykle stosuje się każdy rodzaj zwolnienia z wyjątkiem dyscyplinarnego. Natomiast zupełnie inaczej ma się sytuacja, kiedy pracownik przeciwstawi się kierownictwu - tu dyscyplinarka zdarza się znacznie częściej. Najogólniej osoby pijące w pracy mogą liczyć na daleko posuniętą tolerancję, ponieważ w niczym nie zagrażają kierownictwu. Tak to wygląda w praktyce.
N, 26.11.2012, 20:22