Zatrudnienie studenta. To się opłaca

Nie zawsze pracodawca, zatrudniając żaka, musi odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne.
Studenci
Zatrudniając studenta nie ma znaczenia, czy dana osoba jest studentem studiów dziennych, zaocznych, wieczorowych.

fot. sxc.hu

Z każdym rokiem rośnie liczba osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia. Pracodawcy chętnie zawierają takie umowy m.in. z tego powodu, że nie są związani przepisami dotyczącymi:

  • udzielania urlopu wypoczynkowego,
  • wypłaty wynagrodzenia za okres choroby,
  • wysokości minimalnego wynagrodzenia,
  • ochrony przed wypowiedzeniem umowy.

W przypadku zatrudnienia studentów do ukończenia 26. roku życia  na podstawie umowy zlecenia jest dodatkowa zaleta - osoby te nie podlegają bowiem ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu. 

Obojętnie czy dziennie czy wieczorowo 

Dla zleceniodawcy nie ma znaczenia, czy dana osoba jest studentem studiów dziennych, zaocznych, wieczorowych. W związku z tym zatrudniając studenta do ukończenia 26 lat na podstawie umowy zlecenia, nie zgłasza się go do ubezpieczeń społecznych i do ubezpieczenia zdrowotnego.

Należy pamiętać, że po ukończeniu 26 lat studenci podlegają ubezpieczeniom na zasadach ogólnych, jak wszyscy zleceniobiorcy. 

Jedyne ubezpieczenie

Jeżeli jest to jedyny tytuł do ubezpieczeń, zatrudniona osoba podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu, wypadkowemu - jeżeli praca będzie wykonywana w siedzibie lub miejscu prowadzenia działalności przez zleceniodawcę oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. Dobrowolne - na wniosek zleceniobiorcy jest tylko ubezpieczenie chorobowe. 

Gdy jest umowa

Wyjątkiem od zasady, że za studenta zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia do ukończenia przez niego 26 lat nie opłaca się składek, jest sytuacja, gdy studenta wykonującego pracę na podstawie umowy zlecenia łączy równocześnie ze zleceniodawcą umowa o pracę.

W takiej sytuacji umowa zlecenia, w zakresie ubezpieczeń, jest traktowana jak umowa o pracę. Trzeba natomiast podkreślić, że na obowiązek opłacania składek na ubezpieczenia od umowy zlecenia nie ma wpływu fakt, że student w innym zakładzie pracy jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę.

Wynika to z tego, że w zakresie ubezpieczeń społecznych za pracownika uważa się również osobę wykonującą pracę na podstawie umowy: 

  • zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, 
  • o dzieło.

jeżeli umowy takie, zostały zawarte z własnym pracodawcą lub praca na podstawie tych umów jest wykonywana na rzecz własnego pracodawcy.

Pracodawca, który zdecyduje się zatrudnić na podstawie umowy cywilno-prawnej (np. zlecenia, o dzieło) własnego pracownika, który jest studentem, od wypłacanego mu przychodu będzie zobowiązany do naliczania składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne.

Przeczytaj także: Będziemy płacić składki do ZUS od umów o dzieło? 

Zakazane umowy cywilne

W niektórych przypadkach umowy o pracę nie można zastąpić umową cywilnoprawną. W myśl kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem.

Zatrudnienie w warunkach wyżej określonych jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

Wobec powyższego, gdy dochodzi do zatrudnienia w ramach umowy cywilnoprawnej, a powinna być zawarta umowa o pracę, pracownik ma prawo wystąpić do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Zobacz także: Kujawsko-pomorskie: Młodzi chcą być inżynierami 

 

Autor: Małgorzata Wąsacz
Współpraca: Ewa Brzozowska-Kowalka
12komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (12)

tak to już jest, że wszyscy pracodawcy wykorzystują studentów jak tylko mogą.............. ale nam też się coś od życia należy................. chcemy pracować na normalnych (ludzkich) zasadach!!!!!!!!!!!!!!!!!!
student, 19.08.2011, 12:27
pamietaj chloptasiu, ze to my placimy za wasze obijanie sie! Gdyby nie dotacje z podatków, 80% ze studentów nie miało by pieniędzy na naukę! Przedsiębiorcom należy się szacunek a nie wyzywanie od wyzyskiwaczy!
przedsiebiorczy-niestudent, 20.08.2011, 17:16
za te syfiaste pieniadze ktore oferujecie? gdyby nie byloby studentow to byscie mieli gowno nie przedsiebiorstwa bo nikt by dla was nie pracowal
itif, 21.08.2011, 11:46
W mojej firmie zatrudniam głównie programistów. Przy ich rekrutacji patrzyłem na ich doświadczenie a nie wykształcenie. Prawda jest taka, że bardziej liczy się co kto potrafi a nie jaką szkołę skończył. Większość gamoniów po studiach nie wie jak wygląda życie i jest całkowicie nieprzydatna. Przychodzi taki jeden z drugim po informatyce i jak widizi co robimy, wywala oczy i nie rozumie 90% zagadnień. Dzięki ale takich gamoniów mi nie potrzeba. Jeżeli musiałbym płacić podatek mniejszy o 1% to z chęcią patrzyłbym jak obcinają wam stypendia bo bierzecie kasę za obijanie się. Tylko chlanie, ćpanie i imprezowanie, zero nauki. Ci, którzy powinni się uczyć, znajdą na to pieniądze - wystarczy, że pójdą do pracy ( tak, da się to pogodzić bo znam osobiście takie osoby ). Co ciekawe przykładają się do nauki bardziej niż ta banda pseudofajnych studentów. Płacimy tak "mało" bo połowe pensji pracowników, przeżerają obciążenia podatkowe, z których znaczna część idzie na utrzymywanie darmozjadów takich jak studenci i osoby na zasiłkach. Skończycie te wasze śmieszne kierunki dupologii to was życie rozliczy. Pozdrawiam
przedsiebiorczy-niestudent, 21.08.2011, 16:11
Jedna jest tylko Racja ,, Polska to kraj , w którym nigdy człowiek niczego sie dorobi,, Jak nie dostaniesz spadku albo nie masz ustawionych starych to bedziesz zawsze pracowac na czystym wyzysku, za 1100zł za 12 h pracy, Chyba że posiadasz duze znajomości , a Prawda jest taka ze pracodawcy gowno patrza na doswiadczenie , masz fajna dupe i cycki to juz masz ta prace!
Studencik, 21.08.2011, 23:07
Drogi panie, studiuje budownictwo, uczę się bardzo, ale to bardzo dużo, a pan pisząc jakimi to jesteśmy darmozjadami jedynie mnie obraża. Nie biorę żadnego stypendium, i proszę sobie wyobrazić nie ćpam i nie nadużywam alkoholu, a na imprezy, no cóż, jak jest czas to i owszem, ale przeważnie brakuje doby, więc bardzo proszę nie obrażac mnie i moich kolegów z politechniki, niektórzy się też uczą, a uogólnianie jest dość śmieszne, każdy specjalista kiedyś doświadczenie nabierał. Pozdrawiam
Studentka, 22.08.2011, 14:30
Dokładnie tak jest. Ale to nie wina studentów, tylko ich komunistycznych rodziców. Wmówiono im, że już sam dyplom to przepustka do dobrobytu. Nie nauczono, że liczy się przede wszystkim pasja, zaangażowanie, wiedza, sumienność. Znam takich co machają dyplomami a durne to jak but!
rob, 24.08.2011, 11:42
i to jest właśnie podejście z którym studenci stykają się na co dzień - "pamiętaj chłoptasiu" kto tu jest szefem, dzięki komu studiujesz! bo przecież szeregowy pracownik nie płaci podatków! moi rodzice całe życie zrzucają się jak wszyscy na bezpłatną oświatę ale to jest g warte bo to pan prezes cie studencie utrzymuje, i uważaj żeby nie przestał! Więc panowie prezesi prawda jest taka, że wykształcona kadra w waszej firmie to WASZ zasrany interes! Nie podoba sie to możecie wytresować małpy - wynagrodzenie będzie co prawda większe (małpa dostanie banana, a student na stażu czy praktyce nie dostanie nic!) ale ZUS odpada.
Przypominam, że pracownik to nie darmozjad a osoba która, często za śmieszne pieniądze wykonuje waszą robotę, dla waszego zysku, żebyście mogli żonę na Seszele zabrać. Nie podoba się? to zwinąć byznes i na etat do drugiego takiego noeliberała jak wy.
kamik, 22.08.2011, 14:01
Sorki ale też kiedyś byłem studentem i wiem co się dzieje chłoptasiom którzy po obronie palma odbija. Gdzie pracy dyplomowej nie napisali tylko kupili zmieniając imię i nazwisko. Nie mówię o wszystkich. ale 80% na 100 to pewniak.
I co dalej z takim gościem. Przecież pan magister ( cóż z tego) jak nic nie potrafi. Ja aby się uczyć musiałem płacić aby zdobyć doświadczenie też teraz mam firmę swoją. i jak miałbym przyjąć bufona którego trzeba co najmniej przez 2 lata uczyć i to uzdolnionego i mu płacić minimum 3500,00 na rękę gdzie siedziałby za biurkiem przez niecałe 8 godz. po przecież papierosek, śniadanie pierwsze potem drugie nie zapominając o lanczu. A na dokładkę przyjdzie na wielkim kacu po imprezie . Powiem spadać. jednego czego się dobrze wszyscy uczą to jak nic nie robić. Ale żeby jeszcze za to płacili.
A niech tam, 30.08.2011, 01:27
Komentarz został usunięty.
i po co się kłócić? Mam prace dla studentów, na umowę: http://www.twojczastwojbiznes.blogspot.com/ i co ciekawsze, pobory nie zależą ode mnie tylko od nakładu pracy- jak się pracuje- to się ma. ;-)
Rafał, 14.10.2011, 09:54
Nie wiem już jak to jest Każdy ma swoje zdanie Tu widzę, że krytykuje się studentów dziennych Inni chca zatrudnia tylko po dziennych studiach bo sądzą, że Ci więcej umieją niż zaoczni Ja jestem studentką zaoczną i również za zdobywanie wiedzy płacę kupę kasy a prawda jest taka, że nie tylko od studenta zależy czy faktycznie będzie świetnym specjalistą w swojej dziedzinie ale od prowadzącego Nie tylko w szkołach ale i na uczelniach wiele prowadzących uczy beznadziejnie Moje zdanie jest takie, że nie można uogólniac Faktycznie niektorzy pracodawcy patrzą na doświadcznie a nie na papierek ale chyba mało takich jest a co do pracpdawców to oni też chcą sobie jakś radzi Gdy student zostanie pracodawcą też może zaczą kombinowa z umowami zeby wreszcie móc godnie zarabiac ale też mnie odpycha kwestia omijania przepisów i zatrudnianie na umowę zlecenia gdy powinna by zawarta umowa o pracę Moim zdaniem największe darmozjady to "Skarb Państwa", który nawymyśla składki podatki zwiększa je i tworzą się one na sumy duże jak dla większości przedsiębiorców Stąd spory między pracownikami a pracodawcami Najgorsze hieny na kase i wyzyskiwanie najbiedniejszy to politycy Gdyby zmniejszyli sobie pensje było by ciut lepiej w Polsce
K, 25.10.2011, 11:19
Wiadomo, że Państwo musi odprowadzac podatki itp bo musi to wszystko jakoś funkcjonowac ale politycy juz przesadzają w tej kwestii Gdyby zwykły polak otrzymał w pray takie odprawy akie oni otrzymują byłby chyba w siódmym niebie bynajmniej pod względem finansowym
K, 25.10.2011, 11:27
Komentarz został usunięty.