Praca na kontrakcie - kiedy opłaca się samozatrudnienie

W Polsce praca kontraktowa ma stosunkowo krótką tradycję.
Na kontraktach pracują głównie informatycy

fot. mantasmagorical/morguefile.com

To forma zatrudnienia, która do niedawna występowała głównie w branży IT. Jednak jak wynika z obserwacji ekspertów firmy doradztwa personalnego Experis, zajmującej się rekrutacją specjalistów oraz kadry zarządzającej
w inżynierii, IT i finansach, coraz częściej przedsiębiorcy korzystają z niej również w przypadku inżynierów.
Kontrakt to umowa o współpracę, regulowana prawem cywilnym, zawierana między osobą samozatrudnioną a jej zleceniodawcą.

Podstawową różnicą pomiędzy tą formą zatrudnienia a umową o pracę jest przede wszystkim swoboda w określeniu warunków współpracy, takich jak np. jej przedmiot, ocena realizacji zobowiązań i ich powiązanie z wynagrodzeniem za wykonywane działanie. W zależności od zlecenia i ustaleń pomiędzy stronami, w umowie uwzględnione mogą być takie kwestie jak czas trwania projektu, okres wypowiedzenia umowy, informacje o dniach wolnych. Jednym z ważnych kryteriów, który decyduje o przejściu z umowy o pracę na kontrakt jest większa swoboda wykonywania pracy, a także to, że często forma kontraktu jest korzystniejsza finansowo.

– W wielu krajach Unii Europejskiej praca kontraktowa jest powszechną formą zarobkowania we wszystkich branżach przemysłu. Od kilku lat obserwujemy wzrost jej popularności również w Polsce, głównie w przypadku specjalistów IT oraz inżynierów, – mówi Elżbieta Dolna, konsultant agencji doradztwa personalnego Experis, odpowiedzialna za rekrutację dla branży inżynieryjnej – W naszym kraju na pracę na zasadach kontraktu najczęściej decydują się przedstawiciele stanowisk menedżerskich. Jednak pracodawcy powoli coraz chętniej sięgają po to rozwiązanie. Przewidujemy, że trend przechodzenia na kontrakty będzie się stopniowo nasilał. Inżynierowie będą zatem coraz częściej zatrudniani na umowy kontraktowe, – dodaje przedstawiciel Experis.

Do pracy na kontrakcie mogą zachęcić inżynierów większe zarobki oraz sposobność uczestnictwa
w prestiżowych i bardzo ciekawych projektach. Zaletą jej jest również możliwość zdobycie międzynarodowego doświadczenia. Kontrakt zapewnia także inne przywileje. Część inżynierów docenia swobodę, uzyskiwaną
z racji samo zatrudnienia, a także korzyści materialne w postaci oszczędności podatkowych i ZUS. Kontraktor może bowiem skorzystać z wielu dróg obniżenia obciążeń podatkowych czy też składek na ZUS, czego nie zyskałby pracując na etacie. Do przykładowych oszczędności można zaliczyć „wrzucanie" w koszty określonych wydatków związanych z pracą, możliwość odliczenia podatku VAT przy dokonywanych zakupach, czy też wybranie opłacalnych dla nas form opodatkowania.

– Zwykle inżynierowie, którzy mają w swoim doświadczeniu pracę za granicą chętnie wybierają formę kontraktu. Ci z doświadczeniem pracy tylko w Polsce, podchodzą do niej ostrożniej, głównie z powodu obawy przed brakiem stałości zatrudnienia i niemożnością znalezienia nowych zleceń po zakończeniu projektu, – komentuje Elżbieta Dolna. – Bardzo istotna jest tu zatem rola rekrutera, który pomaga w zapewnieniu kolejnych wyzwań odpowiednio wcześniej, przed zakończeniem aktualnie trwającego kontraktu kandydata. Do obaw przyczynia się też brak wiedzy na temat praw przysługujących pracownikom kontraktowym oraz zasad prowadzenia własnej działalności gospodarczej, a także niechęć do zmiany miejsca zamieszkania w obrębie kraju, – dodaje przedstawiciel Experis.

Stanowiska, w przypadku których pracodawcy decydują się na zatrudnienie inżynierów na zasadach kontraktu to zwykle funkcje wymagające bardzo specjalistycznej, rzadko występującej wiedzy oraz doświadczenia. Należą do nich np. project menedżerowie, kierownicy kontraktu, inspektorzy nadzoru, kierownicy wdrożenia nowej linii produkcyjnej czy modernizacji, audytorzy trzeciej strony. Firmy, które najczęściej sięgają po taką formę związania się z inżynierami, to najczęściej globalne korporacje, przedsiębiorstwa niemające osobowości prawnej w Polsce lub organizacje, w których decyzyjność leży w centrali spółek w innym kraju niż Polska,
a także firmy zatrudniające polskich inżynierów za granicą. Pracodawcy współpracujący z inżynierami
na zasadach kontraktu reprezentują zwykle branże naftowo-gazową, przemysłową, budowlana, IT, chemiczną, a także energetyczną, choć tą ostatnią w Polsce w mniejszej skali. 

Autor: regioPraca.pl
8komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (8)

w podkarpackim firmy transportowe tak zatrudniaja kierowcow, przeważnie
marecki, 03.05.2013, 07:41
Kontrakt, jak napisano to ze strony pracownika samozatrudniającego się to
zwykła działalność gospodarcza. Daje to pewne udogodnienia ale także problemy. Nie widzę w tym niczego rewolucyjnego, być może dla pracodawcy jest to korzystne bo przerzuca wszystkie koszty na "pracownika".
Teleskopowy, 03.05.2013, 09:23
Pracodawca i tak ponosi te koszty bo płaca kontraktowa przeważnie jest wyższa od umowy o pracę. Poza tym jest to sposób na "legalizację" dochodów. Pracownik bez względy na to czy zarobi 1000zł czy 10000zł płaci taki sam ZUS. Jedynie podatek będzie wyższy ale tu może płacić ryczałt co też będzie duzo tańsze od zasad ogólnych.
WEBSTER SERWIS, 03.05.2013, 13:10
Ryczałt jest mniej korzystny od zasad ogólnych dopóki nie zarabia się dużo powyżej drugiego progu podatkowego. Wiem, bo przez pół roku się tak rozliczałem. Średnio dwa razy większy podatek płaciłem w tym czasie, niż teraz kiedy jestem na zasadach ogólnych.
redfred, 08.05.2013, 21:20
Są wady i zalety. Myślę jednak, że więcej jest zalet takie układu. Wszystko zależy od postanowień umowy, ale w moim przypadku:
1. Nie jestem zobowiązany to punktualnego stawiania się w siedzibie. Ba nie jestem zobowiązany nawet do tego, żeby codziennie przychodzić. Oczywiście realia są takie, że przychodzę codziennie od 8-16.
2. Nie podpisuje kart, nie przechodzę szkoleń BHP.
3. Pracuję tyle, ile mi się podoba: nie mam co robić - siedzę i 12h, nie chce mi się lub idę do innego klienta - wychodzę po 4h.
4. Realnie zarabiam więcej niż na etacie, bo z racji zasad ogólnych i wszelkiej maści przysługujących mi odpisów płacę niższy podatek niż pracodawca zapłacił by za mnie, dlatego dostaję więcej na rękę. Wady:
1. Nie przysługuje mi urlop.
2. Dostaję tyle, ile realnie przepracowałem (człowiek od razu zaczyna inaczej patrzyć na święta:P ). Trudno jednoznacznie orzec czy to zaleta czy wada...
3. Chorobowe mam, jak sobie wykupię :)
4. Po drugim roku działalności ZUS zaczyna być upier... Nie jest to duży problem, ale krew mnie zalewa jak sobie pomyślę, że płacę praktycznie za nic... Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal :)
redfred, 09.05.2013, 00:18
tabaluga, 08.05.2013, 20:32
Praca kontraktowa to stosunkowo nowy sposób zatrudnienia :) :P
Ciekawe bo ja i spore grono (chyba coś 300-500tys) polaków właśnie pracuje na kontraktach, co niektórzy już ponad 40 lat.
Józek, 09.05.2013, 16:43
Komentarz został usunięty.