Oszuści naciągają teraz na jednorazowy dodatek do emerytury

Tym razem naciągacze chcą wyłudzić ich dane, by potem najprawdopodobniej na nie zaciągnąć kredyt.
Oszukują seniorów
Emeryci powinni również wiedzieć, że nie ma obowiązku wypełniania wniosku o jednorazowy dodatek do emerytur.

fot. 123RF

Pani Stefania z Bydgoszczy zdziwiła się bardzo, gdy w czwartek koło południa do drzwi jej mieszkania zadzwoniły dwie kobiety.

- Miały góra trzydzieści lat. Powiedziały, że są z ZUS-u i przychodzą w związku z jednorazowymi dodatkami do emerytur. Prosiły, bym pokazała im ostatni odcinek swojej emerytury, to one mi powiedzą, jak wysoki dostanę dodatek. Odpowiedziałam, że już wiem, ile pieniędzy wpłynie mi na konto. Wtedy kobiety podały mi do ręki wniosek o wypłatę tego jednorazowego dodatku. Kazały mi podać wszystkie swoje dane. Rozmawiałyśmy w progu mieszkania. Gdy powiedziałam, że nie wypełnię formularza i zadzwonię do ZUS, to szybko się pożegnały. "Pomorska" często pisze o różnego rodzaju naciągaczach, więc podejrzewam, że mnie również te panie chciały oszukać - mówi bydgoszczanka.

Jak dodaje pani Stefania, kobiety nie prosiły ją o pieniądze. Najprawdopodobniej więc chciały wyłudzić dane i na tej podstawie zaciągnąć kredyt w banku.

Magdalena Wojtaluk, specjalista z Wydziału Organizacji i Analiz ZUS Oddział w Bydgoszczy, potwierdza podejrzenia naszej Czytelniczki.

- Pracownicy ZUS nie odwiedzają emerytów w ich domach. Bardzo proszę, by seniorzy byli czujni i nikomu nie podawali swoich danych - apeluje Magdalena Wojtaluk.

Emeryci powinni również wiedzieć, że nie ma obowiązku wypełniania wniosku o jednorazowy dodatek do emerytur. Przypomnijmy, że wspomniane pieniądze dostaną ci emeryci i renciści, których świadczenia nie przekraczają 2000 zł. Ale nie wszyscy otrzymają równą kwotę.

Przeczytaj także: Jak oszuści podszywają się pod ZUS 

Autor: Małgorzata Wąsacz
0komentarzy

Polecamy