Nauczyciele mogą stracić wakacje, urlopy zdrowotne i niskie pensum

W pierwszej kolejności zmodyfikowane mają zostać urlopy dla poratowania zdrowia.
Urlop dla poratowania zdrowia
Z urlopu dla poratowania zdrowia nauczyciel mógłby skorzystać tylko raz w trakcie kariery.

fot. Tee Kay/flickr.com/cc

Samorządowcy, związki, przedstawiciele rządu i eksperci będą rozmawiać o nauczycielskich przywilejach - zapowiedział wiceminister edukacji Maciej Jakubowski. To reakcja na propozycje samorządów, które domagają się ograniczenia kosztów prowadzenia szkół.

Nawet bez tych zmian, Związek Nauczycielstwa Polskiego przewiduje już, że w najbliższym czasie pracę może utracić nawet 30 tys. pedagogów. W związku z tym zapowiada możliwe protesty - do strajku ciągłego włącznie.

Członkowie ZNP ostro sprzeciwiają się tym propozycjom. Według przeprowadzonej przez nich ankiety, 38 proc. chce protestować poprzez ogólnopolską manifestację w Warszawie, 36 proc. - opowiada się za strajkiem ostrzegawczym, a 31 proc - za strajkiem ciągłym. 


Samorządy chcą zmian

Samorządowcy chcą, by zapisy Karty Nauczyciela dotyczyły wyłącznie pracujących przy tablicy. Chcieliby też wydłużyć czas pracy pedagogów - wprowadzić 40-godzinny tydzień pracy oraz wyższe pensum, czyli minimalną tygodniową liczbę prowadzonych lekcji. Pensum miałoby wzrosnąć, z obecnych 18, do 20 godzin. Pozostałe godziny nauczyciele mieliby ewidencjonować i rozliczać - także te, które poświęcili na sprawdzanie zeszytów, czy na przygotowanie się do zajęć. Jednocześnie skróceniu uległyby urlopy wypoczynkowe.

Samorządowcy proponują zmniejszenie ich do 52 dni. Obecnie, zgodnie z Kartą Nauczyciela, zatrudnieni w szkołach, w których są ferie letnie i zimowe, mają urlop wypoczynkowy w czasie ich trwania (czyli ponad 10 tygodni). Z kolei pracującym w placówkach, w których nie są przewidziane ferie szkolne, przysługuje prawo do 35 dni roboczych urlopu.

Zdrowotny pod kontrolą lekarza orzecznika ZUS 

Karta gwarantuje też prawo do skorzystania z urlopu dla poratowania zdrowia. Należy się on tym nauczycielom, którzy przepracowali co najmniej 7 lat i są zatrudnieni w pełnym wymiarze godzin na czas nieokreślony. Jednorazowo urlop nie może być dłuższy niż rok. Nauczyciel może w ciągu całej swojej pracy zawodowej skorzystać z niego trzykrotnie.

Przeczytaj także: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie 

Zgodnie z propozycją samorządowców, nauczyciel mógłby skorzystać z
takiego urlopu tylko raz w trakcie kariery. Decyzję o przyznaniu
świadczenia wydawałby nie lekarz, ale orzecznicy Zakładu Ubezpieczeń
Społecznych. ZUS miałby także wziąć na siebie koszty jego finansowania.
Urlop byłby przyznawany na rok szkolny, a nie kalendarzowy, jak jest
obecnie. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego na
takim urlopie było około 16 tys. spośród 650 tys. pedagogów. Przyjmując
średnie wynagrodzenie w sektorze edukacji, które według GUS w 2011 roku
wynosiło 3,6 tys. zł, za te urlopy gminy musiały zapłacić blisko 700 mln
zł. Jednakże to nie wszystko, bo samorząd musi opłacić też zastępstwa
za urlopowanego nauczyciela. 

Zobacz również: Nauczyciele będą tracić pracę 


Autor: Krystyna Brzozowska
165komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (165)

I bardzo dobrbrze. Mam wrazenie ze do tej pory nauczyciele byli traktowani jak swiete krowy. Dobre zarobki przy malej liczbie godzin w pracy. Nauczyciel powiniendobrze zarabiac, ale za pieniedzmi musi isc jakosc.
Przywileje jakie maja nauczyciele obecnie sa irracjonalne.
mac, 14.06.2012, 11:31
ale nie takie. zmienić powinno się np. system awansowania, bo dyplomowany nauczyciel często nic nie robi (za to dużo kosztuje).
nauczyciele pracują z dziećmi - przepracowanie nauczyciela odbije się na uczniach.
ewa, 14.06.2012, 12:15
Co to znaczy n-l dyplomowany za duzo kosztuje? Czy jezeli policjant ma stopien np. komisarza to nie powinno sie go zatrudniac? Nie rozumiem!!! Chyba taki n-l musial wiele rzeczy zrobic, zeby miec ten stopien. Teraz za to trzeba go karac?
Daras, 15.06.2012, 08:57
masz rację ,ze jakość . Ale na kamieniach pszenica nie urośnie, z matoła nie zrobisz orła za zadne pieniądze... Chyba o tym zapomniałeś
jan, 14.06.2012, 13:17
A jakie pensum ma średnia święta krowa? Ile urlopu dla poratowania zdrowia? Rozumiem, że nauczycieli nie doją. To jak nazwać przyssawki w ZUS i US? Dlaczego ZUS nauczycielowi na emeryturze pozwala dorobić 100 zł na działalności, nadwyżka zmniejsz amu emeryturę (czyt.: pracuje dla ZUS-u? Nikt więcej tak nie ma, zwlaszcza urzędnicy i mundurówka. Jakbyś, gamoniu, za okres kiedy miałeś zarejestrowaną działalność, ale której nie wykonywałeś z powodu zawału serca, musiał oddać ZUSOWI blisko 9 tys. nienależnie pobranych świadczeń, )ZUSOWI nie przeszkadza, ze umierałeś, ich interesuje papier - nie przewidziałeś zawału, nie wyrejestrowałeś firmy - znaczy zarabiałeś,... ) to byś zmienił zdanie o nauczycielach w kontekście krów. Nawet holenderskich.
kateja, 15.06.2012, 01:06
Święty pastuch zna się na świętych krowach. Tylko na nich. Więc nie zabieraj głosu w dyskusji
Wujek, 15.06.2012, 09:22
I bardzo dobrze by sie stało gdyby sie Rząd w końcu zabrał za pedagogów, którzy za dużo maja przywilejów! Bo niby dlaczego te święte krówki mają mieć lepiej niż w innych zawodach, w których jest wymagane również wyższe wykształcenie?!
gość, 15.06.2012, 09:39
Jestem za taką zmianą,bo taka pani nauczyciel pójdzie na 3 godziny i wraca wielce zmęczona a co ma powiedzieć pracownik który pracuje po 10 czy 12 godzin dziennie nie mówiąc już o tym że nie wie co to urlop, czy zwolnienie chorobowe , muszą się rząd-owcy wziąć za tą grupę ludzi bo tak być nie może pieniądze biorą za siedzenie przez wakacje na tyłkach i jeszcze narzekają na niskie płace...:)
bobo, 15.06.2012, 14:21
Miałam współlokatora na studiach, który był nauczycielem i widziałam jak to wygląda- kiedyś przygotowywał zajęcia i ja mu w tym pomagałam- musiał kilka godzin rypać w domu, by przyjść przygotowanym do szkoły, potem jakieś raporty, wypełnianie dzienników, pisanie konspektów- nie raz siedział po nocach i sprawdzał klasówki, zadania domowe i inne pierdoły. Non stop wołali go na rady pedagogiczne (kilka razy w miesiącu). a latem nie miał za dużo urlopu, bo obowiązkowo musiał być opiekunem półkolonii ( oczywiście nie dostawał za to dodatkowej kasy). Ja pracowałam wówczas jako dekorator w sklepie odzieżowym i nie powiem- było ciężko po 12h na nogach zasuwać, układać wszystko, uśmiechać się do ludzi, ale wolę taką pracę niż siedzieć z dzieciarami i ciągle się przygotowywać na zajęcia i do domu znosić robotę. Sama nie wiedziałam jak to wygląda dopóki nie poznałam rytmu pracy takiego nauczyciela. Może po 20 latach popada się w rutynę i wygląda to wtedy inaczej...
Nie szalejcie!, 28.06.2012, 17:53
moj mąz tez krytykował nauczycieli do czasu jak w drugi dzien swiat juz sprawdzalam kartkowki, projekty itd.Czekal na mnie az poloze sie spac :) i czekał do 1-2 w nocy jak przychodzilam to juz dobrze spał.Teraz po 10 latach broni nauczycieli jak ktos krytykuje ze to wcale ta nie wyglada te 18 godzin.Nie ukrywam sa te wakacje , ferie ale po roku szkolnym jestem wypalona i potrzeba takiego wolnego. nawet urlop po 20 latach powinien byc obowiazkiem zawodowym aby nie zwariowac , potem obowiazowa emerytura w wieku 50 lat i obowiazkowa praca na 1/8 etatu jako doradcy, metodycy itd
a1, 09.07.2012, 11:04
Uczyć się i pójść na pięcioletnie studia i zostać nauczycielem.Jeśli nie chciało się nosić teczki trzeba dźwigać dziś woreczki.
Cris, 10.10.2012, 23:29
nie każdego cwaniaczku stać było na studia, więc się nie wymądrzaj
jj, 24.11.2012, 09:59
Połowa cwaniaczków ma studia pod nosem, tylko głupota nie pozwala przepuścić przez progi.
mi, 20.01.2013, 16:15
Marzę o tym, żeby moja żona nauczycielka pracowała przez 40 godzin w tygodniu i nie przynosiła tej cholernej biurokracji ze sobą. Może nie mieć wakacji, ferii a na święta mieć tyle wolnego ile inni pracujący w tym kraju. Nie musi mieć urlopu dla poratowania zdrowia. To wszystko zamienię (i żona też) na 40 godzinny tydzień pracy z normalnie przysługującym urlopem w wymiarze 26 dni roboczych. Pytanie tylko brzmi czy jest w tym kraju szkoła, która jest przystosowana do tego, aby każdy jej pracownik przebywał przez 40 godzin w miejscu pracy? Dajcie mojej żonie biurko, komputer (bez internetu) z pakietem office, drukarkę do drukowania sprawdzianów, testów i głupkowatych raportów, których nikt nie czyta, a które robić podobno trzeba. Błagam - ja chcę mieć w domu żonę a nie przemęczony organizm ludzki.
taaa, 15.06.2012, 12:48
CZŁOWIEKU TY CHCESZ MIEĆ ŻONĘ W DOMU, MÓJ MĄŻ MA RÓWNIEŻ WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE I PRACUJE PO 12 GODZ. JEST W DOMU ŻEBY PRZESPAĆ SIĘ ,PRZEBRAĆ I ZNOWU DO PRACY ZA 1800 ZŁ. A CO TY WIESZ O DNIACH WOLNYCH , MÓJ MĄŻ PRACUJE JUŻ 6 LAT U JEDNEGO PRACODAWCY I NIE WIE CO TO URLOP ALE NIE MA WYJŚCIA PRACY NIE MA I TRZEBA PRACOWAĆ A TAKI NAUCZYCIEL PEWNIE PRZEZ CAŁE WAKACJE SIEDZI W PAPIERKACH , TAKIE BAJKI TO DZIECIOM NA DOBRANOC...:)
bobo, 15.06.2012, 14:30
No to musi byś wielkim nieudacznikiem.
antyPaweł, 18.06.2012, 16:30
to nauczyciele też są wielkimi nieudacznikami, skoro musza brać pracę do domu!
salamandra, 19.07.2012, 18:39
oki, 03.08.2012, 18:32
To zawsze może zrobić przygotowanie pedagogiczne, zostać nauczycielem i leżeć w wakacje. Skoro nauczyciele mają tak kolorowo to czemu Pani mąż po prostu nim nie zostanie??????Ja jestem nauczycielem od 12 lat, ta praca jest moją pasją ale ciągle się doskonalę, robię kursy studia podyplomowe i nie liczę czasu poświęconego na sprawdzanie wyników nauczania itp a w wakacje muszę odpocząć i pobyć na 100% z własnymi pociechami.
marducha, 13.11.2012, 21:09
Świetnie ujęte. My nauczyciele możemy pracowac te 40 godz, dobry pomysł. Ale dajcie nam minimalne warunki do tej pracy. Skończy sie to taszczenie zeszytow, ćwiczeń i innych głupkowatych papierów , sprawozdań do domu.
I ponadto obiecuję sobie, że wtedy koniec z siedzeniem po nocach , co zdążę zrobic w pracy to będzie musiało wystarczyc. Pracuję ponad 30 lat i nigdy nie miałam ani urlopu wypoczynkowego ani wychowawczego bo żal mi było dzieciaczki zostawiać. Teraz bardzo żałuję, bo nikt i tak tego nie doceni. Wiedziałabym teraz dlaczego ludzie na mnie takie głupoty w internecie wypisują. \
Wypalony nauczyciel
Halina, 17.06.2012, 08:52
Zapomniałeś dodać, że praca n-la zaczyna się w trzecim tygodniu sierpnia. A z resztą... Możesz sobie pisać co chesz, a stado ograniczonych baranów i tak tego nie zrozumie. Zawsze będą mówić, że to tylko 19h w tygodniu jak w umowie. Do tego wakacje i ferie wolne. Nikt przecież nie broni zostać nauczycielem. To nie jest zawód gdzie trzeba mieć plecy jak w przypadku np. prawników. Jest przecież tak super. Nie ma chętnych?
żona nauczyciela, 18.06.2012, 16:44
haa, 20.06.2012, 21:56
nauczyciele biora po 2 etaty przyjmuja rodzine na nauczycieli dlaczego pchaja swoje dzieci skoro jest im tak zle do roboty a jak traktuja młodych z poza klanu w pokojach pedagodzy pokazuja swoja prawde i swoje oblicze mafia to pryszcz w stosunku do grona
ikos, 21.10.2012, 14:41
Chętnych jest dużo, tylko brakuje wolnych etatów (bo "dożywotnio" siedzą nauczyciele, którzy już dawno mogliby pójśc na emeryturę a niechcą, mało tego z ich stanem zdrowia nie nadają się do pracy z dziećmi). Wiem coś o tym bo sam pracowałem na stanowisku nauczyciela i niestety już nie pracuję ze względu na likwidację szkoły oraz niż demograficzny. Bardzo chętnie nadal pojąłbym się pracy jako nauczyciel. Proszę mi wierzyć, ta praca jest dużo mniej męczącą niż praca za najniższa krajową u prywaciaka przez 6 dni w tygodniu (czyli wypada 48 godzin tygodniowo, nie licząc nadgodzin - zazwyczaj pracuje się po godzinach). Nauczyciele narzekają na wypalenie zawodowe. Proszę mi wierzyć, w dzisiejszych czasach większośc ludzi jest bardziej wypalonych zawodowo (plany do wyrobienia, szef furiata, notoryczne kontrole) i niestety nie przysługują im urlopy na podratowanie zdrowia, mało tego mają tylko 26 dni urlopu. Uważam, że jak komuś nie pasuje to zamiast biadolić, niech zwolni miejsce innym, którzy chętnie popracują z dziećmi i to za niemałe pieniądze "w tak niedogodnych warunkach". Pozdrawiam.
Anonim, 28.06.2012, 13:58
salamandra, 19.07.2012, 18:41
Zazdrościsz?To wykształć się i idź do pracy w szkole- rozwrzeszczane dzieciaki, którym coraz więcej wolno i roszczeniowi rodzice, którzy o wszystko mają pretensję, dokumenty,.....Jestem rodzicem i wystarczy , że wejdę na przerwę....Podziwiam nauczycieli , powinni zarabiać 100% więcej!!!!!!! i urlop co 5 lat!!!!!
ewa, 17.06.2012, 21:16
Zazdroszczę, bo nie mogę dostać pracy jako nauczyciel A jak im tak źle, to niech się przekwalifikują! Proste!
salamandra, 19.07.2012, 18:43
kkkk, 18.06.2012, 17:16
Mam nadzieję że jesteś impotentem i nie będziesz mieć dzieci.Bo jakbyś miał to musiałyby iść do szkoły. A że nauczyciela nic nie robią w szkole to miałbyś głupie dzieci.
janina, 21.06.2012, 16:30
widać, że miałeś kiepskich nauczycieli, albo sam jesteś matołem. robisz błędy!
nauczyciel, 19.07.2012, 14:15
ALE WAM SIĘ PIE......Y, JA UCZĘ 30 LAT PRZY TABLI CY, Z URLOPU ZDROWOTNEGO NIE KORZYSTAŁAM, CHCĘ TYCH 40 GODZ. W SZKOLE I POTEM SPOKÓJ, TO JUŻ NIE BĘDZIE ZAWÓD Z POWOŁANIA, TYLKO TYLE I TYLE I DO WIDZENIA. WAKACJE SĄ ALE JAK POTRZEBA W INNY DZIEŃ, TO GŁOW SIE CO ZROBIC. A zresztą to beznadziejny zawod, dobrze ze juz niedlugo n aemeryture
KOWALSKA, 30.07.2012, 15:42
ty jestes irracjonalny, w pelnym slowa znaczeniu... "Dobre zarobki przy malej liczbie godzin pracy"! hahaha...... pojecia nie masz o pracy nauczyciela. Jak cie tak bola te przywileje, to sprobuj tego zawodu. Ale czy twoja zawodowka wystarczy, wątpię...
drmib, 30.07.2012, 17:26
Nauczyciel nigdy nie był traktowany jak jest świętą krowa. Trzeba najpierw tej pracy spróbować, żeby się móc o niej wypowiadać. Tak naprawdę to nauczyciel pracuje, nie 4 czy 5 godzin dziennie, ale 10 lub 12. Wchodzi w to zarówno sprawdzanie prac, przygotowanie się do lekcji, jak również wypełnianie dokumentacji. Nauczyciel teraz pracuje nie tylko przy tablicy, ale musi sporządzać stosy dokumentów.
Jakość pracy? Nie każdy ugór, pomimo ciężkiej pracy, da dobre plony. Tak samo z uczniami. Jeżeli uczeń nie wykazuje najmniejszej chęci do nauki, nic nie robi na lekcji, bowiem za swój wielki wyczyn uważa sam fakt przyjścia do szkoły, to co można z nim zrobić?
Nie wiem, czy nauczyciele mają same przywileje, raczej same obowiązki. Rodzice sobie nie radzą z dzieckiem, ale nauczyciel musi. Jeżeli tego nie robi, to pojawia się komentarz, jacy to teraz nauczyciele!
Justyna Królik, 01.10.2012, 13:59
Chcesz, żeby za pieniędzmi szła jakość a jak dołożą godziny przy tablicy to bym się tego nie spodziewał... Nie masz pojęcia o pracy z dziećmi i młodzieżą.
Wnikliwy, 30.10.2012, 22:58
Jestem mimo wszystko bardzo zaskoczona wpisem. Tylko ktoś o szerokich horyzontach pisze takie głupoty. Nauczyciele ciężko pracują za niskie pensje. W Niemczech są 2 i pół raza wyższe. Czy ktoś Ci bronił zostać nauczycielem. Gdyby nie ferie i wakacje dawno poszłabym do wariatkowa, tak streująco-napinająca jest to praca. Ludzie powinni szanować tych, którzy poświęcają swoje życie dla nauczania Waszych dzieci. No ale niejeden z Was dostał pewnie niejeden raz ,,niezasłużenie jedynkę", więc dokopać nauczycielom, opluć, dowalić, a co, za wszystkie krzwdy. Przecież za pogorszeniem warunków pracy, będzie szło pogorszenie jej jakośći, więc znowu to się odbije na Waszych dzieciach. Niech samorządowcy zrezygnują z ogromnych inwestycji na swoje budynki-pałace, to jakież to będą oszczędności...
Nowicka, 15.11.2012, 13:50
Chyba nie zdaje sobie ktoś sprawy ile czasu nauczyciel poświęca na przygotowanie zajęć lekcyjnych a jeszcze więcej na inne czynności pozalekcyjne - imprezy, konkursy, wymiany młodzieżowe itd. Ten tylko może do tego podchodzić lekkomyślnie kto nie ma zielonego pojęcia jak ta praca naprawdę wygląda i obyś cudze dzieci uczył. Zapraszam do szkoły
Mariola Głód, 15.01.2013, 22:48
Ja też uważam , że jakość powinna być wyższa, ale teraz nauczyciel dostaje straszne buble do obróbki, nie ma z kim pracować, materiał bez ambicji, rodzice prowadzą dzieci do szkoły bo liczą, że to szkoła wychowa ich dziecko (badania wykazały, że tylko 8% rodziców wie jak wychować własne dziecko), a szkoła wychowuje, bo nie ma czasu na uczenie.
Janka, 22.02.2013, 20:01
Ciągle tylko słyszymy, że nauczyciele są przepracowani. Brak mi na to słów.
A co, na temat przepracowania może powiedzieć osoba nie będąca pedagogiem? Czas najwyższy, aby Nasi "drodzy" nauczyciele w końcu zeszli na ziemię i przestali zajmować się pierdołami i solidnie wzięli do roboty!!!
goguś, 14.06.2012, 12:51
nauczyciele powinni się zabrać do roboty i za uczniów uczyć się np. tabliczki mnożenia, czytać za nich lektury, rozwiązywać zadania. uczyć się zasad pisowni i ortografii. Wtedy na pewno uczniowie będą więcej wiedzieć.
jan, 14.06.2012, 13:23
no zgadzam się , niech w końcu wezmą się do roboty bo i skąd w kraju tyle matołów jeśli nie dzięki nim ,jak się nie umie tłumaczyć to można co najwyżej w szkole sprzątać nie uczyć .no i musimy jeszcze wiedzieć że nauczyciel to nie tylko zawód ale też choroba a jak choroba to się chodzi na L4 jak każdy szary człowiek a nie idzie się na roczny urlop zdrowotny czas skończyć te wyróżnienie zawodowe
miki, 15.06.2012, 08:51
Jan do Ciebie pisze... powiem krótko: w du... byłeś gó.... widziałeś! Nie masz zielonego pojęcia o pracy nauczycieli. Ogarnij się chłopie. P.S. Nie jestem nauczycielem.
Alien, 15.06.2012, 09:25
Aż się we mnie zagotowało! jeżeli uważasz, że to wina nauczycieli, że ze szkół wychodzą marnie wykształceni uczniowie to bardzo się mylisz!
Poczytaj sobie wreszcie o reformach w edukacji, które rząd nam serwuje. co chwilę jakieś zmiany i niestety tylko na niekorzyść zarówno uczniów jak i nauczycieli. coraz mniejsze wymagania, ograniczony zakres materiału, wąskie ukierunkowanie profili w szkołach średnich. ciekawe do czego to doprowadzi. piszę to z przerażeniem jako rodzic bo kiedy pomyślę, że moje dziecko będzie musiało się jakoś w tej reformie odnaleźć to już się denerwuję.
Tarasowa, 21.06.2012, 14:19
To takie ......Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma i lepiej walczyć by innym było gorzej niż nam lepiej!Super, trzeba być mega mózgiem!
kowaiski, 06.08.2012, 02:05
Skąd tyle matołów? jesteś chyba jak najbardziej kompetentną osobą, żeby odpowiedzieć na swoje pytanie?
Wnikliwy, 30.10.2012, 23:00
a co to znaczy SOLIDNA robota nauczyciela? Jak to rozumiesz? A jak rozumiesz bycie np. SOLIDNYM uczniem?
dodA, 21.06.2012, 20:32
Skoro piszą że zwolnienie może objąć 30.000 nauczycieli to rynek pracy powinien zyskać 30.000 fachowców i to bardzo dobrze wykształconych.
Prawda okaże się jednak brutalna i zobaczycie ilu z nich da sobie radę w normalnych warunkach pracy. Ja obstawiam że najwyżej 10% jako tako znajdzie pracę poza szkołą. Reszta będzie szukać znajomości aby wepchać się do biur w samorządach i administracji, bo nikt ich nie będzie chciał zatrudniać.
zgred, 14.06.2012, 13:22
Po co w biurach urzędów zatrudniać ludzi wykształconych, lepiej trzymać nieudaczniko ,podwyższać im poboru i powiekszać ich ilość.
jan, 14.06.2012, 13:26
Czy to znaczy że nauczyciele są tak douczonymi fachowcami? Czy to jest żart? Nie są często fachowcami we własnej dzidzinie, a co dopiero gdyby mieli się przekwalifikować. W biurach od ładnych kilku lat zatrudnia sie ludzi po dobrych studiach, z solidną wiedzą, wykształceniem, którzy już przeszli staże w dobrych firmach. Na pewno nie zatrudnia się nauczycieli!
Kowalska, 15.06.2012, 09:06
Przepracowalem w czasach PRL 10 lat w szkolnictwie polskim i mam duzo do
powiedzenia bo bylem "skoczkiem" ( za panie w ciazy) i co rok prorok - czyli co rok bylem w innej szkole. Bylo wspaniale, bo kazda szkola to inny swiat, ale
mimo wszystko porownywalny, bo dobry nauczyciel powinien sie dostosowac
do warunkow. Dobry nauczyciel dostosuje sie tez do inne pracy - ja w Niemczech musialem wykonywac nawet praktyki w fabrykach instrumentow
muzycznych aby moc je sprzedawac. nauczylem sie naprawiac akordeony,
perkusje, stroic instrumenty perkusyjne, nawet zmieniac blony. Jesli ktos pisze
o tym, ze zawod nauczyciela nie jest zmienialny tzn. skad sie biora nagle marszalkowie, wojewodowie ktorzy sa nagle biznesmenami, wiedza wszystko
o handlu lub sa przyszywanymi prezesami firm...?
Wykorzystuja swoje stanowiska pracy i sa zwyklymi nauczycielami. A kim jest pan TUSK ? lacze pozdrowienia - kolega nauczyciel
Josef Zawila, 27.06.2012, 18:14
A zwłaszcza staże w łóżku prezesa. Jakie to trzeba mieć wysokie kwalifikacje, żeby parzyć kawki, czytać gazetki, piłować pazury, no i czasami wydać jakąś głupią decyzję, za którą i tak w razie wpadki zapłaci podatnik.
Kol, 30.07.2012, 10:37