Zmiany w Karcie Nauczyciela. Pedagodzy popracują tydzień dłużej

Koniec z przerwami świątecznymi i kontrola urlopów dla poratowania zdrowia. Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało zmiany w Karcie Nauczyciela.
Przy mikrofonie Ryszard Proksa z "Solidarności" nauczycieli, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, i Krystyna Szumilas - minister Edukacji Narodowej.
Przy mikrofonie Ryszard Proksa z "Solidarności" nauczycieli, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, i Krystyna Szumilas - minister Edukacji Narodowej.

fot. MEN

Zakończyły się konsultacje w sprawie zmian w Karcie Nauczyciela, które rząd prowadził z oświatowymi związkami zawodowymi. Na czwartkowej konferencji prasowej Krystyna Szumilas, minister edukacji narodowej przedstawiła propozycje zmian.

CZTERDZIEŚCI SIEDEM DNI URLOPU

Najważniejsze zmiany dotyczą czasu pracy nauczycieli. Roczny wymiar urlopu wypoczynkowego nauczycieli wyniesie 47 dni w ciągu roku. Obecnie nauczyciele mają prawo do urlopu wypoczynkowego w okresie ferii zimowych i wakacji letnich. W 2012 roku było to 54 dni. Tyle, że dyrektor szkoły ma prawo zobowiązać nauczyciela do pracy na rzecz szkoły przez siedem dni tego okresu.

Tak się też dzieje, bo wielu nauczycieli pracuje w czasie lipcowej rekrutacji do szkół, przy sierpniowych egzaminach poprawkowych, na radach pedagogicznych, część się szkoli. Tym samym urlop wypoczynkowy nauczycieli w 2012 roku wyniósł 47 dni. Zmiana jest więc tylko "kosmetyczna”. Inaczej będą traktowanie dni wolne w czasie przerw świątecznych.

Zobacz także: Polski nauczyciel pracuje najkrócej na świecie 

W 2012 roku było ich sześć (trzy dni okresie Wielkanocnym i trzy dni pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem). Propozycja resortu edukacji oznacza, że nauczyciele będą musieli pracować w czasie przerw świątecznych. Jeśli na ten czas wezmą urlop "z puli 47 dni” skrócą sobie automatycznie czas wakacji lub ferii zimowych. W praktyce oznacza więc wydłużenie o tydzień rocznego czasu pracy nauczycieli.

TRUDNIEJ CHOROWAĆ

Wprowadzone zostaną inne zasady udzielania urlopu dla poratowania zdrowia. Do tej pory taki urlop przyznawał lekarz pierwszego kontaktu i można go było dostać po siedmiu latach pracy. Resort edukacji chce aby przyznawał go lekarz medycyny pracy, dopiero po dwudziestu latach pracy w zawodzie. Łączny czas urlopu będzie mógł wynieść rok (dotychczas trzy lata).

ZMIANY W DODATKACH

Inaczej będzie dzielony dodatek uzupełniający. Wypłacany jest w styczniu nauczycielom, którzy nie osiągnęli w poprzednim roku "średniej wynagrodzenia”. Będzie dzielony na wszystkich nauczycieli, a nie według stopni awansu zawodowego. Ministerstwo edukacji narodowej planuje też odejście od dodatków socjalnych (mieszkaniowego, prawa do lokalu mieszkalnego, użytkowania działki gruntu szkolnego czy zasiłku na zagospodarowanie).

Zobacz także: ZNP nie zgadza się na zmiany w urlopach zdrowotnych

Nie dotyczy to nauczycieli, którzy już skorzystali z tych dodatków. Dodatek wiejski będzie miał stałą wysokość 10 procent "kwoty bazowej” z 2013 roku i będzie wliczany do średnich wynagrodzeń.

Propozycja ministerstwa edukacji trafi teraz pod obrady sejmu.

PIOTR BURDA, Echo Dnia

Autor: regiopraca.pl
90komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (90)

Bardzo dobrze ktoś wreszcie zauważył czas pracy tygodniowy i miesięczny a roczny to szkoda gadać......a pielęgniarki w szpitalu w tygodniu 48g a w miesiącu 168g nauczyciel 57 dni urlopu a pielęgniarka 26 dni i oczy my mówimy.........!!!!!!! a jeszcze urlop zdrowotny za co ?????????????
Zuzia, 31.01.2013, 20:13
Zapraszamy do zawodu! Te "przywileje" będą także twoje. Ale czy masz do tego predyspozycje? Pewnie nie! Tylko zapomnij np. o tanich zagranicznych wakacjach w maju, czerwcu czy wrześniu i wolnych popołudniach po pracy! Tak łatwo krytykować nie mając pojęcia o sprawie.
komentator, 31.01.2013, 20:38
"Przywileje" i to bardzo znaczne niestety mają nauczyciele. I proszę nie sugerować, że nauczyciel nie może wyjechać taniej w maju - bo może, dzięki wolnym dniom od zajęć dydaktycznych które wyznacza dyrektor szkoły. Zazwyczaj weekend majowy w szkole wynosi około 5 dni. Poza tym n-le biorą lekcje koleżeńskie, które ustalają z dyrekcją. Wychodzi z tego, że "Przywileje" i możliwości BARDZO DUŻE. Ja mając 26 dni urlopu- nie skorzystam z żadnej ww.propozycji. Pozdrawiam serdecznie.
Nowak, 01.02.2013, 07:50
Ja też nie mam takiej możliwości. 2 maja są w szkole dyżury, a potem matury. Więc czego zazdrościsz? Moja bratowa pracując w prywatnej firmie bierze 2 - 3 dni urlopu i ma 10 dniowy ,,długi weekend". Ale zanim jej zacznę jej zazdrościć, zmienię zawód. Tobie radzę to samo. Pozdrawiam również.
nauczyciel, 01.02.2013, 17:14
To przykre jak nasze spoleczenstwo ma we krwi tyle zawisci. Jak w tym kawale o sasiedzie co ma piekna krowe- a nich mu zdechnie! Zamiast zyczyc sobie takiej samej... To logiczne, ze zamiast zazdroscic komus dobrej pracy to staram sie wlasnie tam pracowac! Czy nauczyciele to zamknieta kasta? Przeciez kazdy moze studiowac pedagogike. Fajni maja finansowo prawnicy i sedziowie, ale czy im zazdroszcze? Nie! Bo wiem, ze ja sie do tego zawodu nie nadaje. Zawiscisz? Wstydz sie!
And, 02.02.2013, 12:41
Niestety UKŁADY i trzymanie się etatu za wszelką cenę, zmusiło młodych I WYKSZTAŁCONYCH do emigracji zarobkowe..niestety nie w zawodzie nauczyciela. Zapał z jakim chcieli wprowadzić zmiany w skostniałej instytucji szkolnej, zmienił się w rozczarowanie,że nie wykształcenie i energia, lecz UKŁADY decydują o tym kto może pracować w szkole. Skutki?-brak porozumienia na linii nauczyciel- uczeń =kiepskie wyniki i beznadziejni fachowcy, którzy muszą podrabiać/!/ podpisy zmarłych fachowców by złapać zamówienie..?
Młodzi na emigracji, 03.02.2013, 15:35
Ustalone przez dyrektora dni wolne od zajęć dydaktycznych, jak sama nazwa wskazuje, nie dotyczą zajęć wychowawczo - opiekuńczych i nie są dniami wolnymi od pracy dla nauczycieli. Jeżeli podaje się jakieś informacje, trzeba najpierw sprawdzić, czy są prawdziwe. Zapraszam do zawodu! Pozdrawiam.
jkad, 03.02.2013, 10:44
ha, ha, ha, praca nauczyciela w dni wolne ustanowione przez dyr. to czysta fikcja. jeden nauczyciel siedzi w szkole że niby w szkole się pracuje , a reszta siedzi w domu szczęśliwa, że to tym razem to nie on siedzi. a śa takie sakoły że planują sobie wycieczki i jadą zakładając że młodzież jest duża i na pewno nie przyjdzie kiedy dyr nauczycielowi , a nauczyciel uczniowie powie że nie ma lekcji ,ale już nie powie, że może przyjść bo ja- n-l pracuje
baaattt, 06.02.2013, 18:46
26 dni to tylko robocze dni. Trzeba dodać soboty i niedziele, których w miesiącu mamy 8 i wychodzi rachunek 34 dni. Jeśli ktoś dobrze pokombinuje, to weźmie urlop tak, by w środku tygodnia wypadało jakieś tam święto i już zyskuje dodatkowe dni urlopu. Więc gdzie te tylko 26 dni?
Drozdowska, 07.02.2013, 23:48
W praktyce nie oznacza wolnego dnia. Jak sama nazwa wskazuje "od zajęć dydaktycznych". W te dni odbywają się często zebrania zespołów wewnątrzszkolnych itp. Zawód nauczyciela w w pełnym wymiarze 18/18 + 2 godziny art. 42 KN i kilka godzin dyżurów, szczególnie w wiejskich szkołach, gdzie trzeba stać z dziećmi po kilka godzin aż odjadą do swoich miejscowości. Suma i tak wyjdzie grubo ponad 48 godzin. Na te wakacje czeka się cały rok!!!! Nie wspomnę o innej pracy: wychowawstwo, sprawdziany, zeszyty, ćwiczenia, szkolenia w weekendy, kursy dodatkowe, wyjazdy na zawody i wycieczki, które w większości (99%) szkół niestety nie są opłacane, jeżeli ktoś nie ma pojęcia niech nie zabiera głosu.
Winiar, 09.09.2013, 20:36
Zagraniczne wakacje wymieniasz w miesiącach takich jak maj czerwiec - a przecież nauczyciele mają lipiec i sierpień-najbardziej "urlopowe" miesiące pracy oraz murowane "narty" we ferie zimowe. Karta "N" jest archaizmem od którego trzeba będzie kiedyś odejść -bo rozłoży budżety samorządów na łopatki. I te wszystkie kosmetyczne zabiegi kolejnych rządów są tylko pudrowaniem stosunków na linii rząd - nauczyciele gdzie ci pierwsi chcą mieć elektorat wyborczy nauczycieli po swojej stronie i nie chcą spojrzeć prawdzie w oczy. Ale niestety przyjdzie taka chwila że nieubłagana ekonomia pokaże jakiemuś kolejnemu rządowi środkowy palec w górę i wtedy już bez kosmetyki wyrzucą tę kartę do kosza. Dziwię się że ten wspaniały trybunał który ortzekał o emeryturach i janosikowym jeszcze nie zajął w tej sprawie "swojego" stanowiska.
Heniu, 02.02.2013, 14:05
Proszę czytać ze zrozumieniem a następnie odpowiadać.
komentator, 03.02.2013, 21:33
chwila wakacje sa 2 miesiace i w tedy spedza sie wczasy a w maju i we wrzesniu to moga jechac np emeryci a we wrzesniu studenci. Ja pracowalam troche w szkole- niestety na zastepstwa tylko- praca super, prosze isc do innej jak sie robi i majac w roku 3 tyg wolnego, a wy kazde swieta i jeszcze przed wolne, kazde glupie swieto wolne, cale wakacje , ferie , 13 i jeszcze malo
j, 04.02.2013, 20:48
Jakbyś popracowała dłużej,j to na pewno byś zmieniła zdanie. A może i to lepiej, że nie pracujesz w szkole. Ja bym nie chciała mieć takiej zawistnej nauczycielki.
ela , 07.02.2013, 22:36
Jakie całe wakacje???, Wakacje to ma uczeń. Ja wakacje zaczynam 15 lipca i kończą mi się około 10 sierpnia.Lipiec to rekrutacja nowych uczniów a sierpień to nauka maturzystów do poprawek. w sumie jakieś wychodzi 25 dni urlopu. wszystkim się wydaje że n-l to tylko na 45 minut i koniec, a sprawdziany to się same przygotują i się same sprawdzą, dokumentacja się sama wypełni. Nawet mi się nie chce dalej wymieniać. Inteligentny człowiek wie i rozumie tylko ci którzy mieli problemy z nauka najwięcej krzyczą. Najgorzej że wysokie stanowiska zajmują właśnie tacy. A jeszcze jedno, dlaczego to ciągle nauczycielom się wytyka co robią a raczej czego nie robią? Jakoś nie słyszałam żeby na panie w urzędach ktoś narzekał chociaż moim zdaniem siedzą 8 godzin pija kawę i między czasie chodzą po zakupy. Ale mogę się mylić:)
nauczycielAA, 29.04.2013, 13:36
A kogo mam uczyć w wakacje ? Praca w szkole zabiera dużo energii. Gdybym nie miała tych wolnych dni to chyba chodziłabym na zwolnienia lekarskie( nie pamiętam, kiedy byłam na takim zwolnieniu ). A na urlopie dla poratowania zdrowia jeszcze nie byłam, chociaż pracuję już 18 lat. Najlepiej mają nauczyciele wych. fiz. Oni powinni mieć zwiększone pensum.
cyferka, 31.01.2013, 21:43
przyjdz kobieto na sale gimnastyczna i wytrzymaj tam kilka godzin nie mowiac o 18 latach!
Kowalski, 01.02.2013, 00:21
hehhehe.
nauczyciel rzuca pilke i po klopocie...wczesniej jednak sprawdxa obecnosc..
jyr, 04.02.2013, 15:20
gość, 01.02.2013, 14:40
,,było iść,,-ten zwrot już mówi sam za siebie-ten kto to pisze-na pewno na nauczyciela nie nadaje się-więc nawet nie ma pojęcia co musi sobą reprezentować,więc niech lepiej głosu nie zabiera.
welmann, 04.02.2013, 13:43
Nie masz pojęcia ile naprawdę pracuje nauczyciel. Te 20 godzin tygodniowo nie 18 jak każdy uważa to jest czas spędzony przed tablicą. Poza tym są dyżury, których już nikt nie liczy, a ten czas również spędzamy w szkole. Wracam z pracy, obiad i zasiadam do dalszej pracy przed komputer, książki, zeszyty. Tego nikt nie widzi. Bardzo często zdarza się, że kładę się spać o 12,1,2 w nocy. Tak naprawdę to solidny nauczyciel pracuje grubo ponad 40 godzin tygodniowo!!!!! Ps. Skrót godzina piszemy godz., a nie g :-)
X, 31.01.2013, 21:51
Ale z Ciebie belfer...Godzinę zapisujemy w skrócie za pomocą literki h :-)
J, 31.01.2013, 22:15
jak się nie ma niczego merytorycznego do napisania to się pisze o literkach :)
Monna, 01.02.2013, 00:35
Ale g to nie h, więc albo godz., albo h. :)
chela, 01.02.2013, 21:04
o polonistka sie odezwala, zeszyty i klasowki hm czy codziennie sa do sprawdzania chyba nie, zeszyty nie kazdy sprawdza albo 1-2 razy w roku, a czesto wcale, jedynie polonista ma sporo do przeczytania a reszta zero
j, 04.02.2013, 20:50
Proponuję założyć zeszyty z zadaniami domowymi na WF-e.
Pierwsza część dla uczniów zadań pisemnych z kultury sportu i kibicowania- uzupełnianie ćwiczeń, druga dla Rodziców- część praktyczna / codzienne ćwiczenia z dziećmi w domu GK, na powietrzu, basen obowiązkowo, taniec ludowy towarzyski do wyboru, łyżwy, karate, jazda na nartach lub desce, biegi, chody, wspinaczka itp. A to tylko dopiero jeden przedmiot...Czekam na wpis innych specjalistów przedmiotowych.
Hakona, 26.02.2013, 01:54
A gdzie można znaleźć takiego nauczyciela?
mona, 06.02.2013, 16:43
Tylko pielęgniarki piją kawkę i ciągle są tym zajęte a pacjentami zajmują się rodziny np. na neurochirurgi gdzie pacjenci leżą w śpiączkach i nic nie mogą powiedzieć to jest dopiero złota robotaaaaaaaaa
Lis, 31.01.2013, 22:08
To ty pielegniarke widzialeś.... ale chyba na pocztówce.
ok, 04.02.2013, 20:36
Ja rodziłam w nocy do rana/ ciężkie bóle/, a dwie połóżne na dyżurze nocnym spały na ... łóżkach dla rodzących. Zmiana ranna odebrała poród, o mało co nie urodziłam po cichu...w szpitalu na łóżku lub deptając po cichu po korytarzu :)
I ktoś mi tu powie o ciężkiej pracy...
Hakona, 26.02.2013, 01:47
Właśnie łatwo wszystkim wypowiadac sie ne temat pracy nauczycieli,,,skoro taka zazdrosc panuje wsrod spoleczenstwa to zapraszamy do zmiany zawodu i popracowania w roli nauczyciela. Jesli nie wiesz na czym polega praca nauczyciela to moze zajmij sie soba...??
P, 31.01.2013, 22:11
wiec jesli praca nauczyciela jest taka ciezka i wogole zle oplacana to czemu Wy madrzy nauczyciele nie zmienicie pracy na ta lepsza tylko"tyracie" w szkole hahaha gdzie by wam bylo lepiej
j, 04.02.2013, 20:52
Bo w tym zawodzie ważny jest kontakt z młodzieżą i możliwość działania.Czyli tzw. autorytet nauczycielski.Kto go ma ten czuje powołanie...
Hakona, 26.02.2013, 01:42
oj wstyd, zamiast walczyc o swoje zazdroscisz innym
asia, 01.02.2013, 22:51
Pracuje w szkole specjalnej, z uczniami o bardzo szczególnych potrzebach i funkcjonowaniu. I jeśli by nie było tyle wolnego to 90% nauczycieli w mojej szkole zrezygnowało by z tej pracy. Wiec wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, nikt z kim się spotykam nie chciał by sie zamienić ze mną nawet znajome pielęgniarki...
Venua, 02.02.2013, 08:51
Pytasz się za co?
Zapraszam do gimnazjum!!!
Popracuj tam kilka lat sama zobaczysz.
ja, 02.02.2013, 09:30
O rety! Ile jadu w tych wypowiedziach. Najlepiej byloby gdyby wszyscy mieli jednakowo zle i podle w zyciu, prawda? A jesli, nie daj Bog komus byloby ciutke lepiej w naszym mniemaniu- to go zdeptac! Ma miec tak zle jak ja i juz! Litosci
And, 02.02.2013, 12:50
Po 5 latach pracy zawodowej w Szkole Specjalnej dla młodzieży upośledzonej lekko i głęboko miałam krtań " emerytki" !!! Mój głos "włoska chrypka" /jak mawiał mój kolega/ był urokliwy dla niego, męczący i bolesny dla mnie.Teraz mam za sobą staż w tej szkole 27 lat i 2 miesiące urlopu wypoczynkowego /wakacje ma młodzież/ jest dla mnie nie wystarczający-WRĘCZ ZA KRÓTKI NA REGENERACJĘ.
Zapraszam tych wszystkich KRZYKACZY do pracy z młodzieżą upośledzoną i szybko się dowiedzą ZA CO!!! ten urlop zdrowotny / NIGDY NIE BYŁAM/
i wypoczynkowy. Aktualnie leczę się u laryngologa od 27 lat / zapalenia krtani,uszu, zatok/, kardiologa / nadciśnienie i nerwica/, neurologa, ortopedy / nauczyciel wf- kolana, psychiatry / depresja/.
JESTEM WRAKIEM CZŁOWIEKA W WIEKU 50 LAT ŻYCIA I 27 LAT PRACY ZAWODOWEJ :) A DO EMERYTURY DALEKO; PRACA DO 65 LAT !!!
MOŻE KTOŚ SIĘ ZAMIENI ... ZAPRASZAM NA WAKACJE I URLOP ZDROWOTNY...
Hakona, 26.02.2013, 01:37
Wiecie nas jako nauczycieli traktuje się strasznie. Pracuję z upośledzonymi i nie zauważyłam kokosów na koncie ani wolnych weekendów. Pracuję w internacie i jest ciężko nikt nas nie pyta skąd mam pomoce. Czemu wojsko ma tyle przywilejów, poligonowe gdzie nic nie robią (wiem z dobrego źródła) a przesiedzą dwa trzy miesiące, rozłąkowe z rodziną, wakacyjne na każdego członka rodziny. Nie mówcie że ktoś ma mało urlopu bo ludzie kombinują, długie weekendy nie bez kozery nazywamy długimi. Nikt mi nie dał podwyżki gdy miałam wypadek w pracy, podstawa i tyle. A zdrowia nikt ci nie zwróci. Skoro ktoś zazdrości nauczycielom to może weźcie się za rząd. Tam mają ładne pensje i nic nie robią.
Monika, 30.08.2013, 14:12
... mam etat 12 godzin/tydzień, pensję 8400 zł netto,dodatek wiejski 4000 zł netto, deputat węglowy, zasiłek bezzwrotny na zagospodarowanie w wysokości 100 000 zł, 7 rocznych płatnych urlopów zdrowotnych, 6 miesięcy wakacji. Rodzice przynoszą mi na wywiadówkę kurczaki, jajka i pełno innego żarcia, do tego stopnia, że w ogóle nie muszę chodzić do sklepu. W tym roku (jak co roku) dostałem nagrodę od ministra w wysokości 50 000 zł za to, że zrobiłem gazetkę szkolną. Mam też Objawioną Kartę Nauczyciela, która chroni mnie przed kretynami samorządowcami. Ogólnie jest git !
Rysiek, 31.01.2013, 20:39
Miło że są ludzie z poczuciem humory. Pozdrawiam nauczycieli.
aia, 01.02.2013, 22:53
Hakona, 26.02.2013, 01:39
Że oni jeszcze narzekają ! Muszą w domu klasówki sprawdzać, na wycieczkę pojechać, do kina pójść !!!! SKORO MAJĄ TAK ŹLE TO DLACZEGO PCHAJĄ DO SZKÓŁ SWOJE CÓRKI I SYNÓW ??? CZY ZWYKŁA STUDENTKA BEZ MAMY NAUCZYCIELA DOSTANIE PRACĘ PO STUDIACH PEDAGOGICZNYCH ??????
Alojzy, 31.01.2013, 21:42
Ja nie narzekam. Zawsze chciałam nauczać. Ale powiem Panu szczerze, że na wycieczkę wolę pojechać prywatnie.
Wszystkiego dobrego!
cyferka, 31.01.2013, 22:00
No właśnie urzędnicy, lekarze itd... wszyscy pchają swoich, a tylko nauczycielom się wytyka. Co za naród, aż żallllllllllll czytać te komentarze, a nasz rząd wszystkim zabierze co się da i każdy będzię klepać biedę.Polacy jednoczmy się, a nie wytykajmy sobie bo Ci w rządzie się z nas śmieją....
Lis, 31.01.2013, 22:15
Wycieczka jest dla uczniów, nauczyciel może jechać na wycieczkę prywatnie, Jadąc z uczniami - pracuje sprawując opiekę nad dziećmi/młodzieżą. Zawsze będąc na wyjeździe z uczniami (co lubię, bo widzimy się wówczas wzajemnie na nieco innej płaszczyźnie i lepiej się poznajemy) muszę przewidywać nieprzewidywalne pomysły i mieć oczy dookoła głowy, żeby móc oddać po powrocie dzieci w ręce rodziców - całe i zdrowe i żeby rodzice mogli usnąć spokojnie. Nie udaję męczennicy, nie poświęcam się, nie będę też udowadniała, ile czasu tygodniowo pracuję i czy to dużo, czy mało... To bez sensu - każdy zawód ma swoją specyfikę, swoją głębię, a ja lubię to, co robię i tyle. Pozdrawiam moich uczniów :)
chela, 01.02.2013, 21:32
A skąd takie wiadomości. Jestem nauczycielką z 18 letnim stażem. Ani jedno dziecko, ani jednej mojej koleżanki lub kolegi nigdy nie zostało nauczycielem. Kiedyś gdy byłam małą dziewczynką mama mojej koleżanki, nauczycielka, powiedziała, ze nigdy swojej córce nie pozwoli pracować w tym zawodzie. Dotrzymała słowa. Ja jej nie uwierzyłam i poszłam na studia pedagogiczne. Nie żałuję, nie użalam się. Mam to czego chciałam. A koleżanka? Za namową mamy skończyła SGH i zarabia więcej niż jej rodzice i ja razem wzięci.
Morał:
Trzeba słuchać rodziców!!!!!!!!!!
pol, 01.02.2013, 22:59
Jestem pedagogiem 25 rok, kocham uczyć, ale największą porażką życiową byłoby gdyby moja córka została nauczyciele. Widząc jak dużo czasu poswięcam pracy (domowej) wybrała inny zawód - studiuje medycynę. A ja odetchnęłam. Życzę Wam byście mieli córki, synów, synowe i zięciów nauczycielami, którzy kochają zawód, dzieci i nie potrafią iść do pracy nieprzygotowanym. Wtedy możemy dyskutować.
Aneta, 03.02.2013, 15:16
35 lat pracy w zawodzie nauczyciela ( studia uniwersyteckie i to, co ważne w tym zawodzie : podyplomowe, liczne kursy etc .) , troje dzieci, wszystkie po wyższych studiach , bez przygotowania pedagogicznego z ...niepisanym zakazem pracy w szkole. Żadne zresztą nie chciało, mając na co dzień kontakt z zawodem.
Kowalska, 19.02.2013, 17:04
ja pracuje w szkole specjalnej i nikt mi jej nie załatwiał
rodzice są rolnikami a prace zdobyłam dzięki własnemu wysiłkowi
lubię to co robię choć czasem kosztuje mnie to dużo nerwów i nieprzespanych nocy
każdemu bym radziła dzień w mojej szkole gdzie wiele dzieci obok upośledzenia ma zaburzenia emocjonalne i psychiczne i nigdy nie wiesz co wywoła lawinę
monika, 04.02.2013, 18:34