Forex - dla niektórych droga do sukcesu. Dla kogo konkretnie?

Forex to rynek wymiany walut. Na nim handlują banki centralne i komercyjne, fundusze inwestycyjne, firmy oraz instytucje. Rynek działa 24 godziny na dobę, 5 dni w tygodniu. Jest największy na świecie.
Forex
Forex to globalny rynek walutowy.

fot. Pixabay.com (Pix1861)

Forex to skrót od angielskiego Foreign Exchange Market. Inwestowanie na nim jest dosyć łatwe. Wystarczy komputer i dostęp do internetu, by – nawet w domowych pieleszach – inwestować na rynku finansowym. To oznacza z jednej strony niskie marże maklerów, a z drugiej łatwość w wejściu w handel walutami.

Forex, czyli co to takiego

Forex to bardzo atrakcyjny rynek, o ogromnej płynności, pozwalający realizować zyski bardzo szybko. Każdego dnia przepływają przez niego setki milionów dolarów. Nie ma chyba osoby, która surfując po sieci, nie natknęła się na reklamy brokerów firm oferujących prowadzenie konta inwestorom (z obrotów których czerpią zyski).

Złoty interes

Reklamy zachęcają do złożenia pierwszego depozytu, obiecując ogromne zyski w krótkim czasie i osiągnięcie wolności finansowej – bez wysiłku i konieczności chodzenia do pracy. I teoretycznie tak się może zdarzyć, bo Forex potrafi dać o wiele większe zyski niż inwestowanie na giełdzie, nie wspominając o lokatach bankowych czy obligacjach. Szczególnie dochodowy potrafi być w czasach giełdowej bessy.

Poczytaj też: Zarobki menedżerów na giełdzie 

Głowy drobnych inwestorów rozgrzewa lewarowanie, czyli inwestowanie pożyczonej od brokera gotówki. W praktyce oznacza to, że mając 1000 złotych, można zawierać transakcje w wysokości nawet 100 tysięcy złotych. A więcej zainwestowanych pieniędzy oznacza potencjalnie większy zysk. Niewiele jednak mówi się o tym, że również – większe ryzyko. Dlatego od zeszłego roku polskie prawo - po zmianach zalecanych przez Komisję Nadzoru Finansowego – pozwala na stosowanie maksymalnej dźwigni finansowej w stosunku 1:100.

Alternatywa dla rynku giełdowego

- Przy konserwatywnym podejściu do ryzyka inwestycje na rynku walutowym mogą stać się dobrą alternatywą dla rynku giełdowego, zwłaszcza przy niekorzystnej sytuacji na GPW, natomiast z większej dźwigni warto korzystać okazjonalnie, kiedy mamy silne przekonanie co do słuszności naszych prognoz – twierdził Mateusz Adamkiewicz z HFT Brokers.

Czy można zarabiać regularnie na Forexie?

Oczywiście, że tak, ale – podobnie, jak przy okazji innych operacji na rynkach finansowych – nie ma tu drogi na skróty, a inwestorzy skuszeni do gry na Forexie przez reklamy, są najczęściej pierwszymi jego ofiarami. Potencjalnym wysokim zyskom towarzyszy bowiem spore ryzyko i możliwość równie dużych strat.

- Inwestowanie na rynku Forex nie może być kwestią szczęścia, potrzeba do tego określonej wiedzy i umiejętności zarządzania ryzykiem. Dlatego w naszym domu maklerskim oferujemy liczne szkolenia i webinaria mające na celu dostarczyć naszym obecnym i potencjalnym klientom wiedzę z zakresu inwestowania na rynkach finansowych. Organizowany konkurs na platformie transakcyjnej HFT Brokers jest inicjatywą mocno podkreślającą wartość edukacyjną – tłumaczył już Tomasz Rulka, członek zarządu HFT Brokers Dom Maklerski S.A.

93 procent

O niebezpieczeństwach związanych z inwestycjami na rynku Forex informuje Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. UKNF przypomina, że inwestowanie z wykorzystaniem dźwigni finansowej wiąże się z wysokim ryzykiem, a ewentualna strata może być wyższa niż początkowy depozyt. UKNF podkreśla również, że w około 93 procentach wszystkich forexowych kont klienckich, klienci nie osiągnęli dodatniego wyniku.

To też ciekawe: Czy wejście na giełdę może uratować firmę w czasie kryzysu 

W praktyce jest trochę lepiej, bowiem wśród tych 93 procent są też konta nieaktywne, które nie zarabiają i nie tracą. Ale i tak z danych nadzoru finansowego wynika, że zysk zrealizowało około 19 procent aktywnych inwestorów, co oznacza że zarabia co najwyżej 1 na 5. Już ta informacja powinna ostudzić zapędy tych, którzy pod wpływem reklam chcieliby rzucić pracę i zająć się inwestowaniem na Forexie. To możliwe, ale droga od pracownika najemnego do rekina finansjery jest długa i najeżona kolcami.

Lepiej poznaj rynek

Zanim jednak poświeci się na zyskanie doświadczenia własne pieniądze, można skorzystać z kont demonstracyjnych u brokerów. W ten sposób poznać można mechanizm działania Forexu, jego specyfikę i sposób obsługi kont. Pamiętać jednak należy, że konto demo nigdy nie odda w pełni warunków, jakie panują w czasie rzeczywistego handlu na rynku. Niektórzy brokerzy oferują – co również przypomina propozycje firm z branży hazardowej – bonusy od pierwszych depozytów. Warto z nich skorzystać, bo umożliwiają inwestowanie w szerszym zakresie niż w sytuacji, gdy zasila się konto u brokera bez żadnego bonusu.

Potrzeba cierpliwości

Osoby, które już handlowały na Forexie, są albo jego entuzjastami, albo zajadłymi przeciwnikami, którzy inwestowanie na tym rynku porównują raczej do hazardu. Wszyscy jednak podkreślają, że aby osiągnąć sukces, trzeba uzbroić się w cierpliwość i być przygotowanym na wiele porażek. Tylko, gdy będzie się umiało wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski i poprzeć je określoną strategią inwestycyjną i planem działania, będzie można znaleźć się w gronie tych, którzy do salda konta u brokera będą dopisywać kolejne zyski. W walce o profit walczyć trzeba z profesjonalnie zarządzanymi firmami inwestycyjnymi, a to naprawdę trudni przeciwnicy. 

Autor: Katarzyna Piojda
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

da się zarobić na giełdzie tylko trzeba mieć odpowiednie przygotowanie i podejście. osobiście wystartowałem od kursów online.Trading Academy ma całkiem przyzwoitą ofertę i jest za free.sporo osób w sieci uznaje się za eksperta, ale myślę, że po pewnym czasie można nauczyć się z kogo rad korzystać, a jakich unikać. no i najważniejsze trzeba wiedzieć kiedy zamknąć pozycję
mirek , 09.03.2016, 17:23

Polecamy