Armia kusi pensją i mieszkaniem
17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana to jedna z kilku tzw. superbrygad, czyli największych i najlepszych jednostek wojsk lądowych w kraju. I jednocześnie największy zakład pracy w powiatach sulęcińskim i międzyrzeckim. Zatrudnia już ponad 2 tys. żołnierzy, w tym blisko 200 przyjętych od stycznia br. – Do końca roku planujemy wcielić kolejnych 200 – zapowiada ppłk Dariusz Gajek, który pełni obowiązki szefa sztabu brygady.
Od kilku tygodni w „siedemnastej" służy szer. Łukasz Gerlach z Międzyrzecza. Wcześniej nie miał do czynienia z wojskiem. – Do jednostki trafiłem po wcześniejszym zaliczeniu szkolenia w siłach rezerwowych. To najlepsza decyzja w moim życiu – zaznacza.
Czytaj też Inowrocław. Będą etaty w wojsku
Pracę w wojsku wychwala radiotelegrafista Michał Chocimko. Dlaczego zdecydował się zostać żołnierzami? – Kontynuuję rodzinne tradycje, bo mój ojciec służył w tej brygadzie. To dobrze płatna robota. W żadnej międzyrzeckiej firmie nie zarobię tyle, co w wojsku – wylicza. Na starcie szeregowi zawodowi dostają „na rękę" około 2,2 tys. wynagrodzenia zasadniczego. Należy do tego doliczyć dodatki za służby, nagrody roczne oraz tzw. mundurówki, czyli pieniądze na służbową odzież i ekwipunek. Magnesem są także mieszkania. Niebawem w Międzyrzeczu ukończony zostanie kolejny blok dla żołnierzy i ich rodzin. To jednak nie wszystko, gdyż Wojskowa Agencja Mieszkaniowa przymierza się do budowy kilku następnych budynków wielorodzinnych przy ul. Chełmońskiego i Poznańskiej. – Poza tym możemy liczyć na zakwaterowanie w internacie garnizonowym, albo dodatki mieszkaniowe w wysokości 400 zł miesięcznie – mówi M. Chocimko.
Czytaj też Absolwenci radzą sobie na rynku pracy
Szer. Seweryn Znamirowski już jako kilkuletni chłopiec chciał zostać żołnierzem. Od kilku miesięcy jest kierowcą transportera opancerzonego w elitarnej „siedemnastej", teraz myśli o kursie podoficerskim. – W wojsku można rozwijać swoje kwalifikacje i umiejętności zawodowe. Na to właśnie liczę – zaznacza. Wszyscy kandydaci muszą wpierw zaliczyć szkolenie przygotowawcze w Narodowych Siłach Rezerwowych. Jak się tam dostać? Przyszli żołnierze powinni się zgłosić do Wojskowych Komend Uzupełnień. - Potem przechodzą testy sprawnościowe i badania. Po podpisaniu kontraktu są kierowani na trwające cztery miesiące szkolenie przygotowawcze w siłach rezerwowych. Jego ostatnim akordem jest szkolenie rotacyjne w specjalistycznych ośrodkach, które decyduje o ewentualnym przyjęciu do służby zawodowej – wyjaśnia sierż. sztab. Artur Misiorny, który zajmuje się naborem do NSR w międzyrzecko-wędrzyńskiej brygadzie.
Czytaj też Maturzyści chcą wiedzieć, jakie kierunki studiów dadzą pracę
Jednostka szuka kandydatów w pośredniakach, na targach pracy i podczas masowych imprez. Chętnych nie brakuje. Obecnie w Wędrzynie szkoli się stu „rezerwistów', w tym osiem pań. Za dwutygodniowe zajęcia poligonowe dostaną po tysiąc złotych. Większość z nich chce pracować na stałe w zielonych mundurach. – Szanse mają tylko najlepsi. Dodatkowym atutem są posiadane uprawnienia, kursy czy znajomość języków obcych. Szukamy kierowców, ale także spawaczy i ratowników medycznych – zaznacza sierż. sztab. A. Misiorny. Szeregowi zawodowi podpisują pierwsze kontrakty na 18 miesięcy. W tym stopniu mogą służyć najwyżej 12 lat. Co potem? Najlepsi są kierowani na kursy podoficerskie, po których mogą podpisywać kolejne kontrakty. Muszą jednak mieć co najmniej średnie wykształcenie. Kpt. Artur Pinkowski z 17. WBZ zaznacza, że obecnie matura to standard w armii. - Coraz więcej żołnierzy legitymuje się dyplomami wyższych uczelni. Mają i kwalifikacje i motywacje – zapewnia oficer.
tak narzekacie że mieszkania nie dostaniecie a jaka firma daje dodatek na wynajęcia mieszkania?Czy pracując w jakiejś firmie nie ma ryzyka że powiedzą "nie przedłużamy panu/i umowy?" Trzeba sie wykazać to i wyższy stopień sie otrzyma a nie być biernym....
I podobnie będzie z tymi co po 12 latach będą mieli zostac tylko trudniej - tu koligacje będą musiały być dużo lepsze.
Taka niestety jest brutalna prawda.
Skoro armia ma być zawodowa - to zrozumiałe jest, że taniej będzie po 12 latach wiekszośc wykopać (żeby czasem nie wyrobili uprawnień emerytalnych). Przecież trzeba rozbić miejsce dla nowych szeregowych - armia ma się zmieniać na wzór amerykański (czyli mniej kadry oficerskiej i więcej szeregowych) nie wyobrażam sobie 40-letnich szeregowców - a argument, że doświadczenie sie liczy w tym przypadku jest śmieszny - doświadczenie to ma mieć kadra dowódcza, a do sprawnego wykonywania rozkazów wystarczy w zupełności rok czy dwa szkolenia.
Wszyscy wiedzą, że to bedzie lepsze dla obronności kraju (w miarę skuteczny i tani system) - wiadomo, że nie będzie on dobry dla tych nieszczęsnych szeregowych po tych 12 latach. Ale niestety musicie sobie co niektórzy uświadomić, że skończyły się czasy 25-letnich zabaw w wojsko i emeryturka - jak ktoś jest ogarnięty to po tych 12 latach spokojnie poradzi sobie w cywilu!
Serwis regiopraca.pl to bardzo obszerna baza ofert pracy. Znajdziesz tu ogłoszenia pracodawców z całej Polski oraz liczne propozycje pracy za granicą. Oferujemy wzory dokumentów kadrowych, przepisy prawa pracy oraz porady i komentarze ekspertów z zakresu prawa pracy, praw pracownika oraz samozatrudnienia - zakładania własnej firmy. Doradzamy jak napisać CV i list motywacyjny, jak powinna wyglądać rozmowa kwalifikacyjna. Dowiesz się u nas także, ile zarabia przeciętnie mieszkaniec Twojego regionu, gdzie powstają nowe miejsca pracy i jakie oferty przedstawiają firmy podczas targów pracy.
