Komputer w pracy może nas śledzić?

Coraz częściej firmy zakładają w komputerach specjalne programy śledzące nasze działanie. Taki program nie tylko monitoruje naszą pocztę, ale także sprawdza na jakie strony wchodzimy w internecie, a co najważniejsze rejestruje także naszą aktywność przy komputerze.
Komputer w pracy może nas śledzić?

fot. Krzysztof Zając

Może zapisywać dłuższe przerwy w aktywności przy komputerze, kontrolować dokonywane wpisy, a nawet z ustaloną częstotliwością zapisywać obraz na ekranie. Do wszystkich tych informacji ma dostęp pracodawca lub wyznaczeni przez niego pracownicy. Takie same zasady stosuje się także w przypadku komputerów służbowych powierzonych do domowego użytku. Dla wielu pracowników taka forma inwigilacji wydaje się niedopuszczalna i naruszająca ich prywatność. Niestety prawo stoi tu po stronie firmy.

Zobacz też: Co czeka rynek pracy w 2016 roku 

Pracodawca powierzając zatrudnionej osobie firmowy sprzęt i płacąc za wykonywana pracę ma prawo sprawdzać, czy za jego pieniądze nie zajmujemy się prywatnymi sprawami. Jakby tej inwigilacji było za mało, firma powierzając nam służbowy samochód może również zamontować w aucie lokalizator po to by śledzić gdzie aktualnie się znajdujemy. przy przekazaniu nam telefonu służbowego. Na szczęście są jednak pewne ograniczenia w prawach wiecznie nas obserwującego Wielkiego Brata. Wynikają one z godzenia interesów pracodawcy z ochroną prywatności pracownika. Przede wszystkim musimy być o tak szerokiej kontroli powiadomieni i to w tak sposób, by nie było żadnych wątpliwości co do jej zakresu.

Najlepiej, gdyby zasady znajdowały się w regulaminie pracy. Ale szef może nas o tym powiadomić osobnym pismem. Takie powiadomienie nie wiąże się z prawem do odmowy wyrażenia zgody na kontrolę. Gdy nie godzimy się na zasady kontroli, tracimy pracę. Ochrona prywatności podlega kontroli sądowej, a zatem istnieje możliwość zakwestionowania niektórych decyzji szefa, gdy nie są one uzasadnione rodzajem wykonywanej pracy. Może on wprawdzie zabronić wysyłania prywatnych wiadomości ze służbowego komputera, ale nie ma prawa czytać takich wiadomość. Chyba ze mamy dostęp do tajemnic firmowych i obawia się, ze je ujawniamy.

Zobacz też: Jak napisać CV, żeby nie trafiło do kosza 

Mając jednak wgląd w prywatną korespondencję, nie może jej ujawniać, przechowywać lub w jakikolwiek sposób wykorzystywać gdy wpisy nie są związane z pracą ale np. z życiem osobistym. Złamanie tej zasady naraża go na odpowiedzialność za naruszeniem dóbr osobistych pracownika. nas także po godzinach pracy ustalając np. na podstawie lokalizacji z telefonu komórkowego, gdzie aktualnie się znajdujemy. Kamer, mikrofonów i innego sprzętu rejestrującego nie może też umieszczać w toaletach, szatniach, chyba ze jest to uzasadnione szczególny charakterem pracy w firmie lub uzasadnionymi okolicznościami. 

Autor: (kz) (aip)
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

To jasne jak Słońce,że obecna nowa władza chce mieć namacalne dowody na osoby krytycznie odnoszące się do zaprowadzania nowych porządków w Państwie.Mowa tu przede wszystkim o PC-tach każdego z nas.Ziobro szuka twardych dowodów.
cichociemny, 08.01.2016, 09:14
Jesteś po prostu głupi, "nowa" władza nie ma nic do tego, każdy pracodawca daje komputer pracownikowi komputer nie po to, żeby siedział na naszej klasie czy jakimkolwiek innym forum. On ma pracować. Uważam, że takie programy powinny być instalowane "z urzędu" na każdym służbowym smartfonie, tablecie, laptopie i PC-cie .
moje nazwisko, 08.01.2016, 11:33
Komentarz został usunięty.

Polecamy