Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy

Adrian Zieliński, mistrz olimpijski z Londynu w podnoszeniu ciężarów, w nowatorski sposób zamierza pozyskać sponsorów na przygotowania do tegorocznych igrzysk w Rio de Janeiro.
Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
Adrian Zieliński w ciężarach osiągnął wszystko, ale wciąż... może więcej.

fot. Paweł Relikowski

  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy
  • Mistrz olimpijski Adrian Zieliński szuka pracy

Ma dopiero 26 lat, ale w sporcie osiągnął już największe zaszczyty. Był mistrzem świata, Europy, a cztery lata temu w Londynie został mistrzem olimpijskim w kategorii do 85 kg. Niestety, po krótkiej fecie, zainteresowanie sponsorów zaczęło maleć, nie pomaga mu też fakt, że ciężary to dyscyplina niszowa, a w ostatnich latach wstrząsana jest aferami dopingowymi. Między innymi nielegalne wspomaganie sprawiło, że po listopadowych MŚ w Houston Adrian Zieliński z piątego miejsca, awansował w grudniu na drugie i [podobne]wkrótce oficjalnie otrzyma srebrny medal i tytuł wicemistrza świata! Kilku jego rywali zostanie zawieszonych, co przy okazji otwiera drogę do medalu na IO w Rio de Janeiro w wadze do 94 kg.

Zobacz też: Ile zarabiają piłkarze w polskiej ekstraklasie? Sprawdź zarobki najlepszych zawodników 

Promocja z orłem w tle

Adrian i jego młodszy o rok brat Tomasz, po latach przywiązania i zdobywania trofeów w barwach Tarpana Mrocza, w styczniu przenieśli się do bydgoskiego Zawiszy. W sumie jednak są w niełatwej sytuacji. Stypendia za sukcesy są w zawieszeniu (dopóki IWF oficjalnie nie potwierdzi zmian w klasyfikacji), do kwietnia Zielińscy są szkoleni, więc na razie nie mogą liczyć na oficjalne etaty wojskowe, sponsorów mało, a za pół roku występ w Rio. Dlatego Adrian postanowił w nietypowy sposób pozyskać darczyńców. W środę wieczorem na facebooku zamieścił film promocyjny (trening w lesie, wizerunek dumnego orła, motywator), w którym zaprasza na www.wypracujmysukces.pl.

One Sport daje radę

Jak się okazało, to projekt marketingowy - znanej z działalności w żużlu - toruńskiej firmy One Sport. Na główne stronie tak zachęca do wejścia głębiej: "Sumienny, pracowity, zmotywowany do działania złoty medalista olimpijski podejmie pracę w dowolnej branży. Przez lata podniósł niejeden ciężar, aby awansować na sam szczyt. Ostatnio zajmował się zdobywaniem medali na igrzyskach olimpijskich, mistrzostw świata oraz Europy. Zainteresowany? Czytaj dalej!"

Zrewanżuję się!

WypracujMYsukces to unikalny projekt, w którym uczestnicząca firma, w zamian za wsparcie Adriana Zielińskiego w jego przygotowaniach do startu w IO w Rio, będzie mogła nie tylko wykorzystać wizerunek zawodnika, a także... zyskać w jego osobie pracownika w swojej firmie na jeden dzień. - Oczywiście, moim głównym tegorocznym celem jest start w Rio de Janeiro i wszystkie myśli oraz działania poświęcone są temu występowi. Jednak po powrocie z Brazylii na pewno nie udam się na wakacje. Najpierw będę chciał zrewanżować się tym, którzy pomogą mi w spełnieniu marzenia. Jestem wszechstronny, żadnych zadań się nie boję - mówi Adrian dla One Sport.

Zobacz też: Ile Stoch i Kowalczyk zarobili na złotych medalach? 

To kibice zdecydują

W jaką rolę mógłby się wcielić? - Może kierowca samochodów luksusowych? (śmiech). Interesuję się motoryzacją, więc np. praca testera samochodów byłaby tą wymarzoną - zapewnia. Po wizycie we wszystkich firmach, na stronie projektu pojawią się reportaże wideo. Po ich obejrzeniu to kibice w specjalnej ankiecie zdecydują, w jakiej roli sztangista radził sobie najlepiej. Pierwsza firma już ma pracownika na 8.11. To Nice z Pruszkowa, zajmująca się automatyką bram i rolet (sponsor żużla). Czy znajdą się kolejne? - Przyznaję, że nie wszystko potrafię. Nie jestem czarodziejem i nie będę oszukiwał, że mogę zrobić wszystko, ale dla chcącego nic trudnego i na pewno będę się starał z całych sił być jak najlepszym pracownikiem - zapewnia Adrian. 

Autor: AIP
0komentarzy

Polecamy