Studenci chcieliby zarabiać w pierwszej pracy od 1,5 do 2,5 tys. zł "na rękę"
Tylko 3 proc. ankietowanych zgodziłoby się, by na początku swojej drogi zawodowej zarabiać mniej niż 1,5 tys. zł netto.
Badanie oczekiwań studentów przeprowadzili organizatorzy IVedycji programu Twoja Perspektywa – GrupaTP we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Zarządzania Kadrami i Business for Society. Akietowani byli głównie studenci kierunków o profilu IT/inżynieryjnym oraz biznesowo-ekonomicznym.
Marzą im się nawet 4 tysiące złotych netto
Z badania wynika, że co trzeci żak w swojej pierwszej pracy chciałby zarabiać od 2 do 2,5 tys. zł netto. Na drugim miejscu uplasowali się respondenci, którzy zdecydowaliby się rozpocząć karierę zawodową za pensję w przedziale 1,5-2 tys. zł netto (25 proc.). Wyższego wynagrodzenia, w granicach 2,5-3 tys. zł netto, oczekuje 17 proc. ankietowanych studentów. Tylko 5 proc. uczestników badania chciałoby zarabiać w pierwszej pracy w granicach 3,5-4 tys. zł netto. Tylko 8 proc. liczy na miesięczne zarobki powyżej 4 tys. zł netto.
Kamila, studentka pedagogiki z Bydgoszczy, mówi wprost: - Po studiach humanistycznych mogę co najwyżej pomarzyć o tym, by zarabiać 2 czy 3 tysiące złotych "na rękę". Dla mnie będzie ważne, by gdziekolwiek załapać się na etat. Gdyby udało mi się dostać do szkoły, to wiem, że miałabym pewną pracę. Sprawdzałam, że jako stażystka zarabiałabym ponad 2,1 tys. złotych brutto. To byłyby dla mnie satyfkacjonujące pieniądze.
Przeczytaj także: Studenci mile widziani, bo nie potrzebują umów o pracę
Grunt to doświadczenie
Większość żaków zdaje sobie sprawę, że na starcie do kariery liczy się przede wszystkim praktyczne doświadczenie. Może się nim pochwalić jedynie co siódmy ankietowany.
Według 33,5 proc. respondentów w znalezieniu pracy może okazać się również istotna innowacyjność i kreatywność kandydata. Nieszablonowe myślenie i pomysłowość deklaruje 29 proc. studentów. W rankingu umiejętności wskazanych przez uczestników badania jako pożądane przez firmy i jednocześnie oferowane przez studentów, na wysokich pozycjach plasują się kompetencje interpersonalne – umiejętność pracyw zespole i komunikatywność.
Z kolei studenci sami są w stanie zaoferować pracodawcom przede wszystkim: umiejętność szybkiego uczenia się, pracy w zespole, innowacyjność oraz znajomość języków obcych.
Przeczytaj również: Im wyższe wykształcenie, tym trudniej znaleźć pracę
2.500 na rękę na starcie ciekawe ale u nas ciężko z takimi zarobkami 21 dni w pracy po 10 godzin 2 soboty i może się nazbiera 2.600 na umowę o coś tam czyli śmieciową
2,5 to pewnie że by chcieli a kto nie... ale to jest Polska nie Niemcy czy Anglia i 800 umowa na czas okreslony, 7 języków i najlepiej......doświadczenie ;-)))) istna masakra Panowie
1500?/ ja ostatnio w czasie rozmowy uslyszalam,że mam za wygórowane wymagania jak na rynek bialostocki, chociaz oprocz studiow mam ok 7 letnia praktyke w swoim zawodzie. Wiec niech ktos mi da te 1500 to z checia pójde do pracy...
a dlaczego aż 2500zł przecież KRYZYS jest,kto jak kto ale student powinien to zrozumiec....
W Lublinie to samo. Tylko, ze ja mam wygórowane, bo chcę UMOWĘ O PRACĘ z najniższą krajową a dziwią się, że nie chcę umowy o dzieło za 800 netto albo oficjalnie na 1/4 etatu a reszta pod stołem (czyli jakieś 950 wyszłoby)
Mam wykształcenie średnie, zarabiam jako technik 4000zł netto. Zatrudnieni w tej samej firmie młodzi pracownicy po studiach zarabiają 1800zł netto. Rożnica jest taka, że ja pracuję w swojej specjalności od ukończenia szkoły, czyli kilkanaście lat i w danej dziedzinie wiem prawie wszystko, natomiast chłopaki dopiero się uczą. I nikt nie ma o nic pretensji, ponieważ doskonale wiedzą, że dopiero po kilku latach doświadczenia będą mieli coś konkretnego do zaoferowania pracodawcy.
I tak wszyscy wylądują na zmywaku w jakimś angielskim czy niemieckim Pcimiu. Już Tusc and Company się o to postarają. Żaden z 7-miu poznanych języków w pracy im nie będzie potrzebny tylko gumowy fartuch i silne mięśnie do roboty.
Mam wyższe wykształcenie i zarabiam 6tysięcy zł nie narzekam ,trzeba się było uczyc a nie zawodówki konczyc
IM SIE POJEBALO CHYBA W GLOWKACH TYLE ZARABIAC A POTEM CHLAC WODE ROZROBY JEBANI STUDENCI DO ROBOTY ZA 1000 ZL MC MAM FIRME I NIGDY BYM NIEZAPLACIL WIECEJ NIZ 1000 ZL
6 tys to korwa wsadz sobie mam 10 razy wiecej i co niemam wyksztalcenia trzeba miec szczescie nidy mi nie doruwnasz
6 tys to korwa wsadz sobie mam 10 razy wiecej i co niemam wyksztalcenia trzeba miec szczescie nidy mi nie doruwnasz
kobitko zapewniam cię że niektórzy ludzie którzy ukończyli szkołę zawodową są lepiej ogarnięci od ciebie:)
970 cpn gdynia plus premia !!!! ? a od niedawna nowa praca 1366 netto pracownik cywilny MONu
Wali młodych w dekiel i tyle. Praktykę zdobywa się za free ewentualnie się dopłaca bo zatrudnienie takiego to ryzyko. Po pięciu latach ok. można dobre referencje wystawić o ile sumienny pracownik z niego jest i wtedy ewentualne żądania finansowe. Polska to nie Grecja jest.
...a ja mam wyższe wykształcenie, znam perfekt angielski, kończę drugi fakultet i w ogóle pracy nie mogę znaleźć ( w Bydgoszczy), bo nie mam szczęścia i układów, a miasto totalny "zaścianek", ale faktycznie za 1500 bym nie poszedł, bo co to jest przy cenach dzisiejszego życia ? Na rachunki starczy i 5 dni zycia. I dobrze, że tak ci studenci robią, niech dadzą do myślenia pracodawcom.
marudzicie trochę. Zawsze można otworzyć swoją firmę i macie nieograniczone pole rozwoju wtedy ;) ja mam swój salon kosmetyczny i oferuję usługi w stacjonarnym salonie i z dojazdem do domu i na początku było ciężko bo mało ludzi wiedziało o tym salonie. Później zaczęły klientki same mnie polecać, a niedawno dałam wizytówkę do internetowej panoramy firm i już nie narzekam na brak klientek, bo zapisy są na kilka dni w przód. Nikt mi nic nie każe, nikt mnie nie ogranicza, więc jak komuś się nie podoba pracowanie w firmie to może zawsze wystartować ze swoim biznesem.
A niech wycisną od pracodawców ile wlezie. To, że studenci, to każdy już krzywo patrzy. Zaraz przestana być studentami i będą pracownikami i nie będą mieli czasu na naukę, imprezy i najnowsze książki. Piękne czasy się skończą i przyjdzie trauma jak będą musieli doginać za 1500 zł. Sam to przeszedłem. Pracowałem jeszcze na studiach na śmieciowej umowie i brałem staże, gdzie pracowałem za darmo. Przynajmniej po studiach miałem już doświadczenie. Wielu jest takich, którzy po studiach doznają szoku, że jest beznadziejnie na rynku pracy i trzeba brać co popadnie. Dlatego jestem za tym, aby walczyli o lepsze stawki.
Serwis regiopraca.pl to bardzo obszerna baza ofert pracy. Znajdziesz tu ogłoszenia pracodawców z całej Polski oraz liczne propozycje pracy za granicą. Oferujemy wzory dokumentów kadrowych, przepisy prawa pracy oraz porady i komentarze ekspertów z zakresu prawa pracy, praw pracownika oraz samozatrudnienia - zakładania własnej firmy. Doradzamy jak napisać CV i list motywacyjny, jak powinna wyglądać rozmowa kwalifikacyjna. Dowiesz się u nas także, ile zarabia przeciętnie mieszkaniec Twojego regionu, gdzie powstają nowe miejsca pracy i jakie oferty przedstawiają firmy podczas targów pracy.
