Wolna amerykanka w pracy, czyli uwolnienie zawodów
Taksówkarz bez znajomości planu miasta, przewodnik nie mający pojęcia o historii, adwokat bez fachowych uprawnień – tak może być już wkrótce. Minister sprawiedliwości uważa, że łatwiejszy dostęp do niektórych zawodów da tysiące miejsc pracy. Dzięki zniesieniu regulacji w 49 profesjach, według szacunków, powstanie w Polsce nawet 100 tysięcy nowych miejsc pracy.
Przeczytaj też: Straciłeś pracę za granicą? W Polsce możesz starać się o zasiłek.
Uwolnienie zawodów spod władzy korporacji zawodowych i urzędników państwowych, czyli deregulacja w zawodach, może dać na rynku pracy całkiem nowe, większe możliwości do wykonywania zawodów, do których uprawniają teraz egzaminy państwowe, kursy, licencje i obowiązkowe praktyki. Ocenia się, że przybyć może nawet sto tysięcy miejsc dla tych, których do tej pory ograniczały w swobodzie podejmowania się wykonywania wielu fachów ostre przepisy. Ale zdaniem przeciwników, zwiększenie dostępności do zawodów negatywnie wpłynie na jakość świadczonych usług. Stracą też firmy, które robią szkolenia umożliwiające zdobycie licencji potrzebnych do pełnienia zawodu. Ograniczony dostęp do zawodu uderza jednak przede wszystkim w młodych ludzi, zwłaszcza z mniejszych miejscowości.
Koniec klanów?
Deregulacja ma odbywać się w kilku etapach, na pierwszy ogień pójdą te zawody, które do tej pory były najtrudniej dostępne dla zwykłych ludzi. Klany, korporacje zawodowe w opinii niektórych celowo utrudniały dostęp do branży, chroniąc swój zawód przed dostępem ludzi spoza środowiska.
Przeczytaj też: Umowa zlecenie nie zwalnia pracodawcy z dbania o bezpieczeństwo pracowników.
Nie brakuje krytyków tego pomysłu. Dzisiaj, na przykład, by być taksówkarzem, trzeba przejść szkolenie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego i zdać egzamin z topografii miasta, przepisów porządkowych i prawa pracy. Minister sprawiedliwości zapowiada jednak likwidację egzaminów - chętni do wożenia pasażerów będą musieli mieć tylko zaświadczenie o niekaralności. Taksówkarze protestują, bo ich zdaniem nie tylko pogorszy to jakość usług w tej branży, ale także doprowadzi ich do ruiny finansowej. – Ten zawód powinien być koncesjonowany, a w dodatku, liczba pozwoleń na tę pracę powinna być ograniczona. Przepisy w Unii Europejskiej mówią, że jedna koncesja taksówkarska powinna przypadać na tysiąc mieszkańców. A proponowane zmiany nie tylko wielokrotnie zwiększą liczbę taksówek w mieście, ale także doprowadzą do tego, że klient będzie się bał wsiąść do taksówki, nie wiedząc, czy kierowca zna miasto, przepisy bezpieczeństwa – mówi Marek Więckowski, kielecki taksówkarz. – Nic dziwnego, że taksówkarze protestują. Już teraz ten zawód nie pozwala na utrzymanie się tylko z tej pracy, to raczej zajęcie dodatkowe, a co będzie jeśli pojazdów przybędzie. Komu to będzie się opłacać – zastanawia się.
Kawa na ławę
Protestują też przewodnicy turystyczni. W sandomierskim oddziale PTTK pracownicy w odpowiedzi na pismo z Ministerstwa Sprawiedliwości przesłane w ramach konsultacji społecznych wyłożyli ministrowi Gowinowi kawę naławę. - Napisaliśmy, że pomysł jest zupełnie nietrafiony – mówi Marzena Martyńska, sekretarz zarządu w oddziale PTTK w Sandomierzu. – Naszym zdaniem, po wprowadzeniu zmian do zawodu mogą trafiać osoby, które zupełnie nie będą miały o nim pojęcia, przybędzie też szarej strefy. Już dzisiaj pojawiają się naprzykład kierowcy autokarów, którzy udają przewodników wycieczek. Kurs, który musi zdać każdy przewodnik, trwa półtora roku i obejmuje 400 godzin wykładów z geografii, historii, literatury. Nie wyobrażam sobie, żeby można być przewodnikiem, nie mając wiedzy w tych dziedzinach. Poza tym uważam, że brak kontroli nad zawodem może ściągać do niego choćby pedofili, którzy będą chcieli być blisko dzieci z wycieczek szkolnych. To może okazać się bardzo niebezpieczne – obawia się.
Przeczytaj też: Kobiety w pracy mają gorzej już na starcie.
Lista zawodów przeznaczonych do deregulacji:
- adwokat,
- radca prawny,
- komornik,
- syndyk,
- notariusz,
- urzędnik sądowy i prokuratury,
- spawacz w odkrywkowych zakładach górniczych,
- spawacz w zakładach górniczych wydobywających kopaliny otworami wiertniczymi,
- mechanik wiertni w zakładach górniczych wydobywających kopaliny otworami wiertniczymi,
- lider klubów pracy,
- pośrednik pracy,
- doradca zawodowy,
- specjalista ds. rozwoju zawodowego,
- specjalista ds. programów,
- doradca EURES,
- asystent EURES,
- geodeta w zakresie geodezyjnych pomiarów podstawowych,
- geodeta w zakresie redakcji map,
- geodeta w zakresie fotogrametrii i teledetekcji,
- pracownik ochrony fizycznej I stopnia,
- pracownik ochrony fizycznej II stopnia,
- pracownik zabezpieczenia technicznego I stopnia,
- pracownik zabezpieczenia technicznego II stopnia,
- detektyw,
- trener I klasy,
- trener II klasy,
- trener klasy mistrzowskiej,
- instruktor sportu,
- przewodnik turystyczny miejski,
- przewodnik turystyczny terenowy,
- przewodnik turystyczny górski,
- przewodnik górski międzynarodowy,
- pilot wycieczek,bibliotekarz,
- pracownik dokumentacji i informacji naukowej,
- egzaminator osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdem,
- instruktor nauki jazdy,
- taksówkarz,
- zarządca nieruchomości,
- pośrednik w obrocie nieruchomościami,
- marynarz żeglugi śródlądowej,
- mechanik statkowy żeglugi śródlądowej,
- przewoźnik żeglugi śródlądowej,
- stermotorzysta żeglugi śródlądowej,
- szyper żeglugi śródlądowej,
- marynarz motorzysta żeglugi śródlądowej,
- starszy marynarz żeglugi śródlądowej,
- bosman żeglugi śródlądowej,
- sternik żeglugi śródlądowej.
Przeczytaj też: Będziemy pracować dłużej! Koniec emerytalnych przywilejów.
Tutaj znajdziecie więcej informacji o " prawdzie " Gowina.
www.porozumienietaxi.pl
Trzaśnięcie drzwiami jest za dojazd do klienta.Strefa 1 jest do rogatek miasta.Co Ty pustaku chciałbyś taxi za darmo?Następmy cwaniak co taksówką w życiu nie jechał..
Siedzi taki w książkach kilka lat i myśli że wielki pan... za pogardę wobec ludzi pracujących fizycznie życzę Ci maks 2000 zł miesięcznie :D
Gwarantuję, że nie chciałbyś się z nimi zamienić... ja też nie, dlatego też siedziałem w książkach. Ale szacunek dla fizycznych mam, bo wiem że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
b) moim zdaniem to tylko pogorszy świadczone usługi w niektórych zawodach - np. prawniczych. Mam tu namyśli skrócenie czasu trwania aplikacji, bo to poroniony pomysł, i tak już ten czas został skrócony z 4,5 roku kiedyś do 4, a obecnie 3 lat, teraz chcą skrócić do 2 lat. Pytam: co przyszły prawnik się nauczy z zawodu w ciągu dwóch lat? Z pełną odpowiedzialnością za słowa - całe gówno.
Kolejna kwestia - co mają powiedzieć osoby, które wywaliły grube tysiące złotych na naukę i zdobycie uprawnień do np. pośrednictwa nieruchomości. Nagle to jest tak, jakby ktoś im napluł w twarz i powiedział, że są frajerami, bo rząd pod publiczkę robi ustawę, która być może podratuje jego notowania. Dla zainteresowanych polecam artykuł znaleziony na RP: http://www.rp.pl/artykul/757643,839205-Deregulacja-zawodow--Czy-w-Polsce...
a) Boisz się, że rząd spier... ustawę - a co tu zepsuć? Czy żeby zostać np. sprzedawcą trzeba liczyć na super napisaną ustawę?
b) Boisz się, że uwolnienie zawodów pogorszy poziom świadczonych usług - będzie dokładnie odwrotnie. Pojawi się na rynku zwiększona konkurencja, więc żeby się utrzymać trzeba będzie wziąć się solidnie za robotę i zewrzeć poślady. :) Zresztą - co się boisz? Nie potrafisz znaleźć sobie solidnego usługodawcy w obszarze interesującej Cię branży? Idziesz do pierwszego lepszego spokojny o jakość usługi, bo gość kiedyś dostał pozwoleństwo od ministra? Naiwniak ;P
c) "Co mają powiedzieć osoby, które wywaliły grube tysiące złotych na naukę i zdobycie uprawnień do np. pośrednictwa nieruchomości" - a co mnie to interesuje, co oni mówią? Mnie interesuje, że kiedy przychodzę do biura, pokazuję palcem mieszkanie "o to" i je kupuję, to za usługę przekazania adresu tudzież pośredniczenia w podpisaniu umowy wstępnej płacę 2% + VAT. Oblicz sobie ile warta jest ta "praca" gdy mieszkanie kosztuje np 300 tys zł. A jak ktoś mnie oszuka? Trudno, mogę się powiesić, ale od tego specjalisty od pośrednictwa pieniędzy nie wydębię, bo on za to oszustwo nie ponosi odpowiedzialności. Ale kasę wziął.
Więc jego płacze i dąsy że wydał pieniądze na "zdobycie uprawnień" mnie nie interesują :) Jak chce, może się reklamować "jestem wielkim specjalistą ze starej gwardii szkolonej za grubą kasę, nie to co ta zgraja neptków bez bladego pojęcia o tym biznesie".
d) Rząd nie robi ustawi pod publiczkę, tylko uwalnia zawody co oznacza tysiące nowych stanowisk pracy. Jedna z niewielu pożytecznych rzeczy, która tym frajerskim platfusom może wyjdzie :)
a) co rząd może zepsuć w ustawie? A chociażby nie przewidzi długofalowych skutków uwolnienia zawodów. Prawo powinno być stałe i elastyczne do warunków ekonomicznych, często zmieniane powoduje chaos i zamieszanie w gospodarce. Uważam, że to tylko mit i zwykła ściema: uwolnimy zawody i ludzie się od razu na prace, bo praca będzie wszędzie. I tak: załóżmy, że w Lublinie jest powiedzmy 2000 taksówek. Po uwolnieniu przybędzie ich kolejne 2000. Dla klienta dobrze, bo zwiększy się konkurencja? A czy takim taksówkarzom w ogóle będzie się jeszcze opłacać kogokolwiek wozić? Koniec końców, zamiast zmniejszać bezrobocie, ludzie zaczną uciekać z zawodu, ponieważ nie będą mieli pomału co do "garnka włożyć". Bang! - skutek odwrotny do zamierzonego. Przy obecnych cenach paliw taki taksiarz dołoży do interesu bo nie wiadomo, czy mu się to opłaci. Ewentualnie nastąpi "wymiana pokoleniowa" - starych zastąpią młodzi, mniej biorący za przejazd. Starzy pójdą na zieloną trawkę, czyli na renty, emerytury bądź zasiłki. Kto za to zapłaci? My wszyscy. Podatkami.
b) patrz wyżej. Konkurencja obecnie na rynku i tak jest już ostra. Spróbuj dzisiaj założyć własną firmę i rozkręć biznes. Zobaczysz, czy łatwo przedsiębiorcom jest się utrzymać. Przykład? Np. mój ojciec - ma działalność, firma budowlano-remontowa, ogólnie wykończeniówka. Żeby opłacić ZUS, podatki itp musi mieć stały obrót. Ogłasza się w prasie, ma stronkę internetową. Odzew? Aaaa Panie, taki a taki to mi to za 20zł zrobi (grubo poniżej opłacalności). Sam kiedyś robił w "szarej strefie" a teraz ta szara strefa pomału go wykańcza. Bo on uczciwie płacąc podatki, składki itp. może się całować w "d", bo ktoś stwierdzi, że bierze "drogo". No, koniec końców i tak, ktoś do niego zadzwoni, bo trzeba będzie poprawiać po tym "tanim" fachowcu, wtedy bierze jeszcze drożej. Wniosek? Problemem nie jest zwiększona konkurencja, tylko konkurencja w postaci szarej strefy. A na tym tracimy my wszyscy.
c) Zarzucałeś mi brak szacunku do pracowników fizycznych, a sam poniekąd plujesz na tych, co się wykształcili. "Co mnie to obchodzi, że wywalił pieniądze na kształcenie, jak mogę pójść do menela z pod budki i mi wskaże mieszkanie" - mniej więcej taki tok myślenia. A może chcesz, żebym ja Ci zaprojektował dom? Proszę bardzo, jestem prawnikiem, na architekturze się nie znam ale ładnie rysuję. Skorzystaj z moich usług. Nie wiem tylko, czy przeżyjesz, bo może Ci się dach zawali na głowę, bo lekko mówiąc nie mam o tym pojęcia, ale przecież wolny rynek :) Zaryzykujesz? Co do pośrednika - ten licencjonowany (domniemam) musi dbać o swoją reputację i nie pozwoli sobie na oszukanie kogoś, kto narobi mu potem w prasie koło dupy, więc bym się na Twoim miejscu nie martwił. A kasę odzyskasz, chociażby na drodze sądowej, jak byłem praktykantem sądowym to takie sprawy się zdarzały i wygrywali przeważnie klienci.
d) owszem, rząd robi ustawy pod publiczkę, robi pod lobbystów i robi je pod określone grupy interesów. Gdyby tak nie było to nie mielibyśmy świętych krów w postaci mundurówek, górników, stoczniowców i każdej grupy, która się wybierze z pałami pod Wiejską. A rolnicy? Ci biedni i uciskani? Którzy muszą zapłacić 200zł KRUSu raz na kwartał a i tego im szkoda? Kij z tym, że z naszych podatków 99% budżetu KRUS jest pokrywane a ich składki, to zaledwie 1%. Kij z tym, że mieszkając w mieście trzymasz się za kieszeń bo nie wiesz, czy starczy do pierwszego, a z pensji np. 2500 brutto, dostaniesz na rękę 1808 zł, 342 zł zabierze Ci ZUS, 200 zł pójdzie na NFZ i jeszcze około 155 zł zapłacisz na poczet podatku. I tak biedny rolnik będzie śmiał Ci się w twarz, a póki PSL jest w sejmie i ma nawet poparcie w granicach planktonu, nie pozwoli na "krzywdę" swojego elektoratu. Daleko mi do PO, jeszcze dalej do PiS ale Gowin jako minister to dla mnie dramat. Tu masz wspaniały przykład deregulacji: Jarosław Gowin - historyk filozofii, z zamiłowania teolog ministrem sprawiedliwości :) Na samą wieść się kury lepiej niosą.
a) dlaczego rząd ma przewidywać „długofalowe skutki uwolnienia zawodów? Co tu przewidywać? Rynek wyreguluje, tak jak reguluje zapotrzebowanie na inne zawody. Dla ludzi o zdezaktualizowanych lub niepotrzebnych kwalifikacjach mamy zatrzęsienie bezpłatnych kursów.
Ja też uważam, że prawo powinno być w miarę stabilne. Natomiast kiedy jest chore, to trzeba je naprawić, co Gowin robi :) Jak już uwolnią zawody, to mam nadzieję, że następna ekipa nie stwierdzi, że dostęp do szeregu profesji jest zbyt łatwy i że go utrudnią. Wtedy będziemy mieli normalność i stabilizację prawa w tym zakresie :)
Nikt nie twierdzi, że „ludzie zaraz znajdą pracę i że będzie ona wszędzie”. Nie wszędzie, tylko w uwolnionych zawodach. A jeżeli obecnie w danej branży jest wystarczająca liczba specjalistów, to dla nowych nie będzie miejsca. Przykład: trenerzy sportowi. Ilu nowych potrzeba? Czy ośrodek sportowy będzie brał przypadkowego gościa po marketingu i zarządzaniu, czy będzie chciał zapewnić możliwie najwyższy standard i weźmie fachowca?
Twój przykład z nadmierną liczbą taksówkarzy: no to się kupy nie trzyma, gdzie tu skutek odwrotny do zamierzonego? Czyli teraz mamy np. 2000 taksówek, po roku 4000, a np. po 3 latach będzie ich 1500 na skutek uwolnienia zawodu?
Poza tym, stosując tę logikę i martwiąc się np. o sałaciarzy dochodzimy do absurdu, bo może tak samo powinniśmy pomartwić się spawaczy, urzędników bankowych, sprzedawczynie w mięsnych i właścicieli serwisów samochodowych? Dlaczego nie? b) Twój przykład z rozkręceniem firmy jest zupełnie chybiony, bo jeśli pytasz mnie, czy normalne i zdrowe dla rynku jest konkurowanie szarej strefy z legalnie działającymi firmami to odpowiadam: NIE JEST to ani normalne ani zdrowe. Tylko że my mówimy o normalnym uwolnieniu zawodów i normalnej konkurencji w danej branży do której dostęp był utrudniony. c) Chyba jesteś chory, jeśli w tym co napisałem doczytałeś się „plucia na tych, co się wykształcili”. Bardzo dobrze, że się wykształcili, jak będę chciał skorzystać z usługi pośrednika, to pójdę do tego co się wykształcił, a nie do menela. Jak będę chciał wynająć architekta żeby mi zaprojektował dom, to pójdę do dobrego architekta, a nie do Ciebie. Tak to działa, tak działa rynek i konkurencja w każdym z normalnie funkcjonujących zawodów.
A odnośnie pośredników, od których można rzekomo odzyskać kasę. Przykłady z życia wzięte http://stopposrednikom.pl/naszehistorie/ d) Rząd robi ustawę pod lobbystów? A jakie to grupy nacisku żądają uwolnienia zawodu trenerów, taksówkarzy, prawników, i pośredników od nieruchomości, detektywów i innych wymienionych w artykule?
Co do świętych krów – zgadzam się, platfusom brakuje determinacji by zabrać się za uprzywilejowane grupy w mundurach, górników lub rolników. Nie ma sporu w tej kwestii.
Moim zdaniem tak trzeba stawiać sprawę i nie robić pozornych deregulacji ale w ogóle te regulacje znieść.
Znaleźli sobie sposób na to by złość na udolne rządzenie skierować na innych.
Poza tym, łatwiej rządzi się społeczeństwem niewykształconym.
Już widzę jak np. taki nowy geodeta rozgranicza działki.
Ja bym proponował by w ślad za głośnymi deklaracjami, że propozycje poparte są - nazwijmy je żmudnymi i szczegółowymi - badaniami, publikować je. Gdzieś niedawno czytałem, że te zapewnienia o tych badaniach to czysta fikcja. Inymi słowy, dobrze byłoby podejść rzetelenie to tematu i skończyć z eksperymentowaniem, tylko po to by utrzymać się przy żłobie.
- 1
- 2
- następna ›
Serwis regiopraca.pl to bardzo obszerna baza ofert pracy. Znajdziesz tu ogłoszenia pracodawców z całej Polski oraz liczne propozycje pracy za granicą. Oferujemy wzory dokumentów kadrowych, przepisy prawa pracy oraz porady i komentarze ekspertów z zakresu prawa pracy, praw pracownika oraz samozatrudnienia - zakładania własnej firmy. Doradzamy jak napisać CV i list motywacyjny, jak powinna wyglądać rozmowa kwalifikacyjna. Dowiesz się u nas także, ile zarabia przeciętnie mieszkaniec Twojego regionu, gdzie powstają nowe miejsca pracy i jakie oferty przedstawiają firmy podczas targów pracy.
