Ile zarabiają europosłowie? Bardzo dużo! Sprawdź!

Większość europosłów żyje tylko z uposażenia i diet - wykazują w swoich oświadczeniach majątkowych. Ale nie ma ich co żałować. Nie są to małe pieniądze.
Zarobki europosłów
Europosłowie, oprócz pensji, dostają jeszcze wiele dodatków do niej.

fot. Fot. sxc.hu

Kancelaria Sejmu wywiesiła na stronie internetowej oświadczenia majątkowe wszystkich europosłów. Można sprawdzić, jakim majątkiem dysponują, choć porównania są trudne. Podobnie, jak w przypadku wypełniania oświadczeń przez posłów czy samorządowców - dowolność pełna.

Za co im płacą

Jedni podają dochód z posłowania brutto (96176,39 euro), inni netto (74958,12 euro). Jedni podają (choćby w przybliżeniu) wartość posiadanych papierów wartościowych, inni piszą, że je mają. Jedni wartość domu czy mieszkania podają aktualną, inni sprzed lat, ktoś jeszcze zaznacza, za ile kupił, a np. Jarosław Wałęsa wpisał: wartość rynkowa.

Chyba regułą jest, że europosłowie mają po dwa samochody (co najmniej), część zainwestowała w mieszkania w Belgii, o czym świadczą kredyty w belgijskich bankach.

Uwaga! Oszczędności Jerzego Buzka to 122 tys. zł i 257 tys. euro. Przeliczyliśmy je po średnim ubiegłorocznym kursie 3,99 zł za euro.

Zaskakującą jest osoba Janusza Wojciechowskiego (PiS). Nie ma oszczędności, indywidualna kancelaria adwokacka dała mu w ubiegłym roku tysiąc złotych dochodu.

Co ciekawe, Jerzy Buzek, przewodniczący PE, dostaje takie samo wynagrodzenie, jak każdy poseł, bez żadnych dodatków.

Za to Danuta Hübner dostała w ubiegłym roku 100 tys. euro za prace w komisji (jest przewodniczącą Komisji Rozwoju Regionalnego komisarz do spraw polityki regionalnej).

Europoseł otrzymuje (w 2011 roku):

  • Miesięczne uposażenie wynosi 6.200,72 euro (po odliczeniu podatku i ubezpieczenia od wypadków)
  • Co miesiąc zwracane są koszty prowadzenia biura, telefonów, korespondencji itp. - 4 299 euro miesięcznie. Za podróże do innych państw UE, poza rodzimym, w celach innych niż udział w oficjalnych spotkaniach - zwrot maksymalnie 4 243 euro w roku.
  •  Płacona jest dieta pobytowa - 304 euro za każdy dzień udziału w oficjalnych posiedzeniach organów parlamentu, w których zasiada poseł.
  • Parlament wypłaca 152 euro za dzień oraz zwraca koszty zakwaterowania i śniadań za udział w posiedzeniach poza terytorium Wspólnoty. 

Z oświadczeń widać, że europosłowie chętnie lokują pieniądze w mieszkania. Wielu ma ich kilka, a podana wartość świadczy, że są to nowe nabytki. Na drugim miejscu jest ziemia - działki są różnej wielkości i wartości, budowlane i rolne.

Ani w czołówce, ani na szarym końcu

Jak na tym tle wypadają trzej europosłowie z Kujawsko-Pomorskiego?

Ryszard Czarnecki (PiS) oszczędności w złotówkach nie gromadzi. Wpisał 505 zł. Za to uzbierał ponad 38 tys. euro i blisko 1500 dolarów. Pieniądze lokuje w mieszkaniach, ma ich trzy: o powierzchni 29,5 m kw. (120 tys. zł), 80 m kw. (800 tys. zł - to chyba najwyższa cena w przeliczeniu na metr kw.) i 68 m kw. (550 tys. zł). Prócz tego kupił 120-metrowe lokum na kredyt (jak podkreślił - spłacony już) w belgijskim banku. Jest chyba jedynym posłem, który nie ma samochodu. - Nie mam aktualnie - przyznaje „Pomorskiej". - Saab, który mieliśmy, był własnością żony. Został sprzedany.

Tadeusz Zwiefka, który w PE jest drugą kadencję, oszczędności ma i w złotówkach (28 tys.) i w euro (30 tys.). Ma ponad 200-metrowy dom (wart 800 tys. zł), dwie działki (820 tys. zł) i dwa nowe samochody (opel astra i volvo s80 z ubiegłego roku) oraz kredyt - 100 tys. do spłaty.

Janusz Zemke ma 121 tys. zł na lokacie; w polisach na życie i jednostkach w funduszach ma 430 tys. zł. Poza tym uzbierał 19 tys. euro i tysiąc dolarów. 170-metrowy dom wybudował w latach 1999-2001, a działka rekreacyjna z domkiem Brda warta jest 75 tys. zł.

Wszyscy trzej nie są wolni od kredytów. Najwięcej winny jest bankom Ryszard Czarnecki.

Polscy europosłowie, prócz oświadczeń według polskich przepisów, składają także oddzielne oświadczenia majątkowe Parlamentowi Europejskiemu.

- Oświadczenia polskie są bardziej szczegółowe, drobiazgowe, pytają o wszystko - mówi europoseł Ryszard Czarnecki. - Parlament Europejski interesuje się głównie tym, czy poseł ma inne dochody poza PE i jakie. Nie interesuje go, co było przed PE, natomiast chce dokładnie znać źródła innych zarobków podczas pracy w PE.

Jolanta Zielazna

Autor: Małgorzata Wąsacz
13komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (13)

Czy znają biegle chociaż jakieś obce języki i co za tę kasę załatwili dla swoich wyborców.
Anonim, 19.07.2011, 14:19
Tysiąc złotych dochodu z kancelarii adwokackiej? Dobry żarcik :D
Anonim, 19.07.2011, 15:10
to była jedna porada prawna przez telefon :)
dure_lex_sed_lex, 24.01.2013, 11:03
Za tysiąc złotych to on ma ale sznurówkę do buta albo majtki na dupę :)
RaF, 19.03.2013, 00:07
Wojciechowski był chyba prezesem NIK, więc wie jak wałki robić, a i układy ma, więc go nie kontrolują. Skoro tak przedstawił swój majątek, to znaczy, że jest perfidnym złodziejem i ludzką mendą. W Chinach dostałby karę śmierci. Szkoda, że nasze prawo tego zabrania...
Anonim, 19.07.2011, 16:28
za ustawy o prostowaniu ogórków bananów. Innej ustawy, która by ulżyła życie przeciętnemu obywatelowi EU nie znam. My ciągle słyszymy o kryzysach finansowych i zaciskaniu paska. Oni biorą miliony za nic a my mamy zaciskać pas. Dlaczego my się na to wszystko godzimy? Proszę mnie wyprostować jeżeli się mylę.
Myślę ,że z czasem to im ta nienormalna sytuacja ogórkiem się tej całej UNII odbije.
AUDIO, 24.08.2011, 10:27
w zupelnosci sie zgadzam. Dlatego tak sie tam pchaja.
Gruzlicka, 18.05.2014, 19:31
za ustawy o prostowaniu ogórków bananów. Innej ustawy, która by ulżyła życie przeciętnemu obywatelowi EU nie znam. My ciągle słyszymy o kryzysach finansowych i zaciskaniu paska. Oni biorą miliony za nic a my mamy zaciskać pas. Dlaczego my się na to wszystko godzimy? Proszę mnie wyprostować jeżeli się mylę.
Myślę ,że z czasem to im ta nienormalna sytuacja ogórkiem się tej całej UNII odbije.
AUDIO, 24.08.2011, 10:28
za ustawy o prostowaniu ogórków bananów. Innej ustawy, która by ulżyła życie przeciętnemu obywatelowi EU nie znam. My ciągle słyszymy o kryzysach finansowych i zaciskaniu paska. Oni biorą miliony za nic a my mamy zaciskać pas. Dlaczego my się na to wszystko godzimy? Proszę mnie wyprostować jeżeli się mylę.
Myślę ,że z czasem to im ta nienormalna sytuacja ogórkiem się tej całej UNII odbije.
AUDIO, 24.08.2011, 10:29
CHMURA, 26.08.2011, 22:20
edyta, 14.01.2013, 11:10
edyta, 14.01.2013, 11:12
Jeśli ktoś wieży, że zarabiają takie "marne grosze" to chyba jest naiwny albo głupi (bez urazy, stwierdzam fakty). Majątki należy pomnożyć co najmniej razy 10.
RaF, 19.03.2013, 00:05