Pięć kroków do kariery: jak wybrać studia?
Zanim młody człowiek podejmie tę ważną decyzję warto, by zrobił tzw. pięć kroków, które mu w tym pomogą.
Pierwszy krok - poznaj samego siebie
- Pierwszy to poznanie samego siebie. Jakie mam zainteresowania, umiejętności, zdolności, cechy charakteru, preferencje i predyspozycje zawodowe? Jaką wartość ma dla mnie praca? Jakimi wartościami kieruję się w życiu? Drugi krok to poznanie świata zawodów - tłumaczy Justyna Krawiec z Lubuskiej Wojewódzkiej Komendy OHP Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży w Gorzowie.
Czytaj też Pracy szukamy w coraz młodszym wieku
Drugi krok - poznaj świat zawodów
Nie wszyscy wiedzą, że zawodów mamy aż 2 tys. 360! Bardzo często młodzi ludzie mówią, że na rynku pracy nie ma dla nich ciekawych profesji. Gdy poznają to spektrum, mówią z kolei, że jest tyle możliwości, że nie wiedzą, co wybrać. Gdy na coś się zdecydują, najlepiej by było, by skonfrontowali swoje możliwości z wymaganiami konkretnych zawodów.
Trzeci krok - zmierz swoje możliwości
- I to jest trzeci krok. Ktoś chce być kucharzem, bo lubi gotować, ale nie ma świadomości, że to ciężka, fizyczna praca, także w weekendy. Gdy sobie to uzmysłowi, może dojdzie do tego, że to jednak zawód nie dla niego. I zmieni decyzję. To ważne, żeby później uniknąć rozczarować - przestrzega doradca zawodowy.
Czytaj też Student na praktyce. Dlaczego to się opłaca?
Czwarty krok - zbadaj rynek pracy
Czwarty krok polega na zbadaniu rynku pracy, czyli tego, jakie jest zapotrzebowanie na absolwentów konkretnych kierunków studiów, fachowców. Jakie rysują się perspektywy? Czy po studiach znajdę pracę, czy zasilę szeregi bezrobotnych?
Piąty krok - określ drogę do celu
Piąty krok to określenie drogi, która zaprowadzi nas do celu. Wybranie uczelni, kierunku studiów, zawodu. - Z naszych obserwacji wynika, że młodzi ludzie za późno podejmują ważne decyzje. Najczęściej trafiają do doradców zawodowych na trzy dni przed maturą lub trzy dni po maturze. Wtedy mamy ograniczone pole manewru, bo wybór kierunku studiów podyktowany jest często przedmiotami maturalnymi. Ktoś, kto w liceum był w klasie matematyczno-fizycznej, nie ma szans, by pójść na medycynę - tłumaczy nasz ekspert.
Czytaj też Studiują dla wiedzy i dla pieniędzy
Karierę zaplanuj w gimnazjum
Najlepszym momentem na określenie swojej ścieżki zawodowej jest... gimnazjum i to na początku szkoły.- Są gimnazjaliści, którzy bardzo dobrze wiedzą, co chcą robić w przyszłości. Mają poukładaną ścieżkę kariery i konsekwentnie ją realizują. W ich przypadku sukces na rynku pracy jest w zasięgu ręki - przekonuje J. Krawiec. Oczywiście są też tacy, którzy nawet w klasie maturalnej nie wiedzą, co chcą robić. - Dobrze by było, gdyby trafili do nas. My za nich decyzji nie podejmiemy, ale pokażemy im, jakie mają możliwości, uświadomimy ich potencjał, pomożemy dokonać wyboru - radzi doradca zawodowy. I dodaje, że dyplom uczelni jest ważny, ale nie tak bardzo, jak kilka lat temu, gdy dla pracodawców liczyło się, czy kandydat do pracy ma skończone studia dzienne, czy zaoczne. Dziś sam dyplom to za mało. Liczą się też praktyki, staże, wolontariat, wyjazdy studyjne. - Jednym słowem dobrze by było, gdyby student oprócz studiowania robił też coś więcej. Inwestował w siebie, zdobywał doświadczenie - zachęca J. Krawiec.
Po tych kierunkach nie ma i nie będzie pracy wbrew temu co mówią tzw. specjaliści od zatrudnienia. Znam wielu biologów którzy pracują teraz jako kasjerzy w supermarketach i biotechnologów na bezrobociu albo rozwożących pizze. Nie dajcie się omamić i nie idźcie na te kierunki.
Szósty krok - unikaj białostockich uczelni, zwłaszcza niepublicznych. Zwłaszcza jeśli jesteś ambitny, stać Cię na dużo i masz szansę wyrwać się na zawsze z tego "wschodzącego grajdoła" .
Szósty krok - unikaj białostockich uczelni, zwłaszcza niepublicznych. Zwłaszcza jeśli jesteś ambitny, stać Cię na dużo i masz szansę wyrwać się na zawsze z tego "wschodzącego grajdoła" .
Ale przepis na sukces, ja nie mogę... Jak to pięknie wygląda na papierze. A teraz człowieku znajdź kierunek, który Cie interesuje i po którym jest robota pewna. Aha, no i oczywiście żeby ta robota była po 5 czy 6 latach studiowania nadal, a tego to nikt nie może zapewnić. W Polsce jest masakra z dobrą robotą po studiach, studenci wbrew pozorom są chętni do pracy na studiach, chcą zdobywać doświadczenie, ale poj***ni pracodawcy tylko z doświadczeniem szukają ludzi, to gdzie je zdobyć? A potem piszą: "no tak, brak jest osób z doświadczeniem, bo studia to nie wszystko, studenci powinni jeszcze zdobywać na studiach dośw...." no tak k**wa powinni, tylko gdzie? Wszyscy podniecają się tak tym budownictwem, że po tym jest pewna robota i po studiach po 3 tyś. na łapę na start się dostaje. Ta, na pewno nie w B-stoku. Bez uprawnień zarabiasz jak zwykły robotnik, a żeby je zrobić to musisz mieć plecy, bo nikt od tak nie chce zatrudnić. Większość znajomych albo tak jak każdy nie może znaleźć pracy w zawodzie, albo ciuła po 1200 z nadzieją, że kiedyś będzie lepiej, a to lepiej nie nadchodzi.
Serwis regiopraca.pl to bardzo obszerna baza ofert pracy. Znajdziesz tu ogłoszenia pracodawców z całej Polski oraz liczne propozycje pracy za granicą. Oferujemy wzory dokumentów kadrowych, przepisy prawa pracy oraz porady i komentarze ekspertów z zakresu prawa pracy, praw pracownika oraz samozatrudnienia - zakładania własnej firmy. Doradzamy jak napisać CV i list motywacyjny, jak powinna wyglądać rozmowa kwalifikacyjna. Dowiesz się u nas także, ile zarabia przeciętnie mieszkaniec Twojego regionu, gdzie powstają nowe miejsca pracy i jakie oferty przedstawiają firmy podczas targów pracy.

