O co pracodawca nie może zapytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej

Czy planuje pani dzieci? Na kogo pan głosował? Pali pan papierosy? To pytania, których pracodawca nie może zadać. Dlaczego? Bo łamie prawo.
O co pracodawca nie może zapytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej

fot. MonsterPolska.pl

- Nawet najlepiej wyszkoleni rekruterzy zadają czasem pytania, których zadać nie mogą. Kodeks pracy jasno wylicza, jakie informacje pracodawca może uzyskać od kandydata. Lista jest krótka – imię, nazwisko, adres i data urodzenia. Decyzja o zatrudnieniu powinna, według prawa, zapaść na podstawie informacji, dotyczących naszego wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Pytania, które naruszają naszą prywatność, są nielegalne – mówi Joanna Żukowska z serwisu MonsterPolska.pl. 

Zobacz też: Jak odpowiedzieć na 8 najczęściej zadawanych pytań rekrutacyjnych 

Choroby, nałogi, słabości

Pracodawca nie może wypytywać o nasz stan zdrowia. Nie musimy się spowiadać z przebytych ani aktualnych chorób. Nie ma prawa pytać czy palimy papierosy lub czy jesteśmy uzależnieni od alkoholu. Nie może prosić o wykonanie badań, które mu przyjdą do głowy. Jedyne dopuszczalne (w przypadku umowy o pracę wymagane) to ogólne badania wstępne i okresowe u lekarza medycyny pracy, które pozwalają stwierdzić, czy pracownik może wykonywać pracę na danym stanowisku.

Zakazane są więc pytania typu:

  • Czy cierpi pan na jakieś przewlekłe choroby?
  • Czy kiedykolwiek był pan leczony psychiatrycznie?
  • Jakie leki pan zażywa?

Rodzina, dzieci, plany

To obszar, który bardzo interesuje pracodawców. I tu często przekraczają granicę, co najczęściej dotyka kobiety. To one są pytane o planowane macierzyństwo i dzieci. Pracodawca chce mieć pewność, że znajdzie kogoś w pełni dyspozycyjnego. Zadając takie pytania, dopuszcza się dyskryminacji ze względu na płeć. Nie zgodne z prawem jest też pytanie o orientację seksualną.

Nie można zapytać:

  • Czy korzysta pani ze żłobka lub przedszkola?
  • Czy planuje pani ciążę?
  • Czy ma pani w planach zamążpójście?

Poglądy, przekonania, religia

Pracodawcę nie powinno interesować, jakiego jesteśmy wyznania i pochodzenia etnicznego. Nie ma prawa wypytywać o to, na kogo głosowaliśmy ani czy należymy do związków zawodowych i innych organizacji.

Na liście zakazanych pytań są więc:

  • Czy jest pan katolikiem?
  • Co pani myśli o sytuacji politycznej w kraju?

Jak sobie radzić?

Trzeba się liczyć z tym, że rekrutujący zada nam pytanie, które zbyt mocno wchodzi w naszą prywatność. Nie musi to wynikać ze złych pobudek, może świadczyć np. o braku doświadczenia. Ważne, by odpowiednio zareagować. Czasem widząc nasze zdziwienie, pracodawca sam się zreflektuje i wycofa pytanie.

Zobacz też: 7 rzeczy, których nie należy mówić podczas rozmowy rekrutacyjnej 

Bywa też, że rekruterzy balansują na granicy, zadając pytanie tak, by brzmiało czysto zawodowo, tylko z pozoru nie dotyczyło spraw osobistych, np. "Proszę opowiedzieć mi o sobie" albo "Czy są jakieś przeciwwskazania do podjęcia przez panią pracy?". Ostatecznie to od nas zależy, co powiemy. Choć pytania są szerokie, można w odpowiedzi trzymać się tylko spraw dotyczących pracy. 

Autor: regiopraca.pl
Współpraca: MonsterPolska.pl
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

"Nie można zapytać: Czy planuje pani ciążę?" i dlatego nie zatrudniam żadnej młodej kobiety. Cześć.
Przedsiębiorca, 10.08.2017, 15:10
przez takich jak TY wsioku jest nas coraz mniej. Jak mama Ciebie miała to nie chodziła na urlopy i l4 na dziecko. Zapomniał wół jak był cieleciem.Najlepisze dyspozycyjnośc 24 h za najniższą krajawą. Masz zero klasy i zrozumienia. Ciekawe co byś powiedział żonie bydlaku! jak byś miał dzieci!!!!!!
er, 10.08.2017, 22:25
pracodawca każe robić testy ciążowe na poczekaniu aby mieć pewność, ze kobieta nie w ciąży i mówi, ze umowę o pracę daje tak, żeby była do porodu a potem kobieto wyjeżdząj do niemiec holandii na socjal, dzieci niepotrzebne w polsce, kasa dla biznesmena teraz już natychmiast miliony dla jednego dla innych nie dla psa kiełbaasa, obrazy,kolekcja samochodów helikpotery jachty am mieć jeden a milion ma nie mieć nic, taki kapitalizm niech nikt nie ma złudzeń, za po można kasę było odłożyć na całe życie, wszystko na czarno bez umowy hehe,
gość, 11.08.2017, 07:38

Polecamy